Rodzina Hundsdorferów, dotychczasowy większościowy właściciel, w ubiegłym miesiącu poinformowała, że nie chce już angażować się w sprawy drużyny. To w połączeniu ze spadkiem klubu z rozgrywek ekstraklasy, zagroziło bankructwem klubu. Po kilku tygodniach negocjacji miasto i większościowy udziałowiec doszli do porozumienia. Przypieczętowała je dzisiejsza decyzja rady miasta. Zgodnie z nią miasto może przejąć klub za symboliczną "złotówkę", jednocześnie zobowiązując się do spłaty długów wobec większościowego akcjonariusza. Oznacza to podniesienie kapitału zakładowego spółki kwotą 4 milionów 955 tysięcy złotych.

Bogdan Wenta zaznaczył podczas wtorkowej sesji, że pozwoli to "osiągnąć punkt zero":

Umożliwi w całości przyjęcie odpowiedzialności za to, jak powinien funkcjonować klub. Należy wyciągnąć wnioski z historii i dokonać zmian, wprowadzić działania naprawcze i uporządkować sytuację finansową.

Wenta przypomniał, że w poprzednich latach miasto dokapitalizowało klub kwotą 70 mln złotych. Tylko w ostatnich trzech latach było to ponad 18 milionów złotych.

Ten sen o sukcesach sportowych okazał się kosztowny. Mamy piękną infrastrukturę, stadion i historię. Jednak wymaga to innego podejścia, jeżeli chodzi o funkcjonowanie

– powiedział prezydent miasta. Wenta zaznaczył, że samorząd nie może być traktowany, jako "jedyny wybawiciel", do którego klub będzie się zwracać o ratunek.

Dzisiaj jest bardzo istotne, aby starać się dostać licencję pierwszej ligi, ponieważ to daje szansę spełniać się sportowo. W innym przypadku możemy liczyć, że pojawią się inwestorzy z Kataru, Arabii Saudyjskiej, Senegalu czy Chin, ale jak przeszłość pokazała to były mrzonki.

Zaznaczył, że przyszłość klubu musi być budowana na "solidnych i uczciwych fundamentach". Jego zdaniem klub powinien kierować swoją uwagę na szkoleniu i promowaniu graczy z grup młodzieżowych, a nie jak było to w ostatnich latach, na "skupowaniu obcokrajowców".

Z kolei radny Marcin Stępniewski z klubu PiS mówił, że finansowanie powinno być definiowane przez wynik sportowy.

Jesteśmy w sytuacji, gdzie pożar trzeba gasić. Miasta nie stać na likwidację Korony. Oczekuję zmian w zarządzie i kadrze pracowników niższego szczebla. Potrzebne jest przewietrzenie klubu, by zaczął lepiej funkcjonować. Potrzebna jest rekonstrukcja Rady Nadzorczej. Warto rozważyć, by w Radzie znalazł się przedstawiciel kibiców. To da nam więcej transparentności.

Ostatecznie za przejęciem 72 procent akcji zagłosowało 14 radnych, przeciw było siedem osób, a dwie wstrzymały się od głosu. Uchwała została przejęta głosami rajców Prawa i Sprawiedliwości oraz Bezpartyjnych i Niezależnych.