Projekt nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt wykorzystywanych do celów naukowych lub edukacyjnych (TUTAJ) opublikowano w poniedziałek na stronie Rządowego Centrum Legislacji.

„Proponowane zmiany mają na celu poprawę ochrony zwierząt wykorzystywanych do celów naukowych lub edukacyjnych, a także usprawnienie działania systemu reglamentacji działalności polegającej na wykorzystywaniu zwierząt do tych celów (…) oraz uzyskiwania zgód na przeprowadzenie doświadczeń na zwierzętach”.
- czytamy w uzasadnieniu.

Jak wyjaśniono, projekt jest odpowiedzią na wezwanie Komisji Europejskiej, aby Polska usunęła uchybienia w stosowaniu się do unijnej dyrektywy z 2010 r. w sprawie ochrony zwierząt wykorzystywanych do celów naukowych. Projekt noweli stanowi również odpowiedź na raport NIK z 2017 r. dot. zwierząt laboratoryjnych.

W nowelizowanej ustawie kładzie się nacisk na tzw. zasadę 3R (refining, reducing, replacing) – eliminowaniu cierpienia zwierząt, a także ograniczania skali oraz zastępowania badań na zwierzętach. Dotąd przepisy zakładały, że zasady tej należy się trzymać tylko w procedurach związanych badaniami czy edukacją. Teraz przepisami tymi obejmie się również m.in. hodowlę, utrzymanie zwierząt laboratoryjnych i opiekę nad nimi.

Nowe przepisy zakładają, że uśmiercanie zwierząt doświadczalnych musi być przeprowadzone przez odpowiednio wykwalifikowaną osobę. Dotyczy to nie tylko eksperymentów, ale i hodowli tych zwierząt.

Wprowadzona ma być zasada, zgodnie z którą odłów zwierząt dzikich do celów naukowych czy edukacyjnych dokonują właściwe osoby, a do tego tak, aby unikać bólu, cierpienia czy tzw. dystresu zwierząt (nieprzyjemne skutki stresu).

Naukowcy, którzy starają się o grant na badania z wykorzystaniem zwierząt, przed złożeniem wniosku będą musieli uzyskać zgodę lokalnej komisji etycznej - zakłada projekt noweli. W uzasadnieniu napisano, że dotąd grantodawcy nie wymagali od wnioskodawców przedłożenia zgody właściwej komisji etycznej przed przyznaniem finansowania. Kiedy zaś po przyznaniu grantu lokalna komisja etyczna wskazywała na potrzebę dokonania zmian w projekcie lub kwestionowała jego zasadność - pojawiał się łańcuch komplikacji.

Na hodowców, dostawców i użytkowników zwierząt wykorzystywanych w nauce i edukacji nowe przepisy nałożą obowiązek ustanawiania programu znajdowania nowego domu albo – w przypadku zwierząt dzikich – programu rehabilitacyjnego przed przywróceniem ich do siedliska przyrodniczego.

Pojawi się też obowiązek ewidencjonowania zwierząt padłych lub uśmierconych poza ośrodkami badawczymi (np. zwierząt dzikich czy żyjących na fermach).

W uzasadnieniu napisano, że powiatowi lekarze weterynarii będą mogli stwierdzać rażące naruszenia przepisów przez podmioty prowadzące działalność w zakresie wykorzystywania zwierząt do celów naukowych lub edukacyjnych.

Ma się też pojawić zapis, zgodnie z którym o członkostwo w lokalnych komisjach etycznych mogą się ubiegać osoby posiadające dorobek naukowy lub zawodowy z zakresu filozofii, etyki lub prawa, w szczególności - związany z etycznymi lub prawnymi aspektami wykorzystywania zwierząt do celów naukowych lub edukacyjnych.

„Ewentualnych kosztów organizacyjnych i obciążeń finansowych (nowelizacji - przyp. PAP) można spodziewać się jedynie u hodowców i dostawców, których obejmie obowiązek zapewnienia: właściwych metod uśmiercania oraz odpowiedniego personelu. Wymaga jednak podkreślenia, że hodowcy (ewentualnie dostawcy) będący jednocześnie użytkownikami, dysponują zarówno właściwym sprzętem, jak i personelem”.
- napisano w uzasadnieniu projektu.

W prowadzonym przez ministra nauki rejestrze znajduje się obecnie 140 użytkowników, 74 hodowców i 12 dostawców. W rejestrze gromadzone są również dane dotyczące osób nadzorujących opiekunów zwierząt i ich dobrostan - to co najmniej 226 osób.

Proponuje się, by projektowana ustawa weszła w życiu po upływie miesiąca od dnia ogłoszenia. Hodowcy i dostawcy niebędący użytkownikami zwierząt laboratoryjnych, będą mieli maksymalnie 6 miesięcy na dostosowanie się do nowych wymogów.