To państwo prowadzi wielkie odkrycia

  

Choć informacja o wysłaniu w kosmos dwójki astronautów przez prywatną firmę SpaceX zelektryzowała świat, to kiedy się przyjrzymy sprawie bliżej, okazuje się, że to nie całkiem prywatne przedsięwzięcie, bo spółkę Elona Muska finansuje… rząd USA. W istocie bowiem tylko państwo jest w stanie prowadzić takie ambitne programy, jak podbój kosmosu.

Pod koniec maja dwójka astronautów kosmicznej misji SpaceX DM-2 dotarła do Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Wiele osób uznało to wydarzenie za przełomowe w historii eksploracji kosmosu. Oto prywatna firma była w stanie wysłać ludzi w kosmos. Problem w tym, że może i SpaceX jest prywatną firmą, ale w zdecydowanej większości jej działalność jest finansowana przez rządowe agencje USA. Niedawna misja firmy Elona Muska została zrealizowana w ramach kontraktu z NASA. Może więc SpaceX i jest firmą prywatną, ale swoje ambicje podboju kosmosu realizuje z publicznych środków. I jest to sytuacja całkowicie usprawiedliwiona. Najwięksi odkrywcy, jeśli chcieli odnieść sukces, musieli się zwracać o pomoc do państwa.

Kto odkrył Amerykę?

Pierwszym europejskim odkrywcą Ameryki był najprawdopodobniej wiking Leif Eriksson, zwany też Leifem Szczęśliwym. Żeglarz ów miał dopłynąć do północno-wschodnich krańców amerykańskiego kontynentu około roku 1002. Jego wyprawa zaginęła jednak w mrokach zapomnienia. Działo się to z prostego powodu. Wyprawa Leifa Erikssona nie przyniosła żadnych wymiernych skutków, nie stała się początkiem eksploracji Ameryki. Przez wieki za odkrywcę Ameryki uznawano Krzysztofa Kolumba. Jego wyprawa z 1492 r. zapoczątkowała trwający setki lat proces kolonizacji kontynentów amerykańskich przez Europejczyków. Dlaczego wyprawa Kolumba miała doniosłe skutki, a wyprawa Leifa Erikssona nie? Z prostego powodu. Za Erikssonem nie stało żadne państwo, które mogłoby zdyskontować odkrycie nowej ziemi. Za to za Kolumbem stało silne wtedy Królestwo Hiszpanii, które mogło, dzięki genueńskiemu żeglarzowi, rozpocząć podbój nowego kontynentu.

Europejczycy przez całe średniowiecze próbowali się przebić poza własny kontynent. Niedługo po wyprawie Leifa Erikssona, o której oczywiście nikt nie usłyszał, na Bliski Wschód ruszyły rzesze krzyżowców, którzy mieli odbić Ziemię Świętą. Stworzyli oni nawet kilka chrześcijańskich państw w Lewancie. Ich żywot okazał się jednak krótki. Zostały one w ciągu wieku podbite przez muzułmanów. Stało się tak z prostego powodu. Za wyprawami krzyżowymi nie stały żadne silne organizacje państwowe. Większość z nich była prywatnymi inicjatywami feudalnych panów. Krzyżowcy nie mieli szans na budowę trwałych przyczółków europejskich na Bliskim Wschodzie. W ogóle system feudalny, panujący w Europie przez większość średniowiecza, utrudniał Europejczykom ekspansję zamorską. Zbyt duża niezależność feudałów w stosunku do królów sprawiała, że nie istniały silne, scentralizowane państwa mogące taką ekspansję prowadzić. Dopiero powstanie silnych, scentralizowanych państw Hiszpanii i Portugalii, a później Anglii i Francji, mogło doprowadzić do wielkich odkryć geograficznych.

Wielcy ludzie potrzebują silnych państw

Vasco da Gama, żeby dopłynąć do Indii, okrążając Afrykę, potrzebował wsparcia Królestwa Portugalii. Ferdynand Magellan, żeby opłynąć świat, potrzebował wsparcia Królestwa Hiszpanii. Wielcy odkrywcy, aby dokonać swoich odkryć, potrzebowali wsparcia państwa. Jednak nie tylko w odkryciach geograficznych wsparcie państwa okazywało się niezbędne. Również w przypadku odkryć czysto naukowych istnienie instytucji silnego państwa okazywało się dla wielkich umysłów bardzo potrzebne. Statystycznie rzecz biorąc, ludzie o inteligencji Alberta Einsteina urodzili się w Afryce, w Indiach czy w Brazylii. Jednak tylko ten „niemiecki” Einstein był w stanie stworzyć teorię względności. Albert Einstein miał za sobą państwową machinę niemieckiej edukacji i państwową machinę niemieckiej nauki, które dały mu podstawy do jego wielkich odkryć. Podobnie jak z Einsteinem było też z innymi wielkimi uczonymi niemieckimi, takimi jak Wilhelm Roentgen czy Max Planck. 

Również i dzisiaj przy wszelkich odkryciach niezbędne jest wsparcie państwa. Eksploracji kosmosu dokonują dzisiaj państwowe agencje największych światowych potęg – USA, Chin, Japonii, Rosji i Indii. Najlepsi naukowcy ciągną do państw najwięcej wydających na naukę – USA, Wielkiej Brytanii i Niemiec. Nawet prywatne firmy działające w nowoczesnych branżach, takie jak właśnie SpaceX, korzystają z pomocy macierzystych rządów. Państwo jest po prostu jedyną instytucją, która może popychać rozwój nauki i techniki do przodu. Działalność każdego odkrywcy wiąże się z olbrzymim ryzykiem i często setkami nieudanych prób. Na takie ryzyko i potencjalne straty nie może sobie pozwolić żadna prywatna inicjatywa, której naczelną zasadą jest przecież zysk. Tylko państwo może naprawdę wyjść poza „filozofię zysku” i realizować inicjatywy służące długofalowo całej wspólnocie.

Polskie talenty potrzebują polskiego państwa

W Polsce zapomnieliśmy trochę o roli państwa we wspieraniu rodzimych talentów. Na edukację przez lata wydawaliśmy mało, na badania i rozwój jeszcze mniej. Polskie uczelnie stawiały raczej na ilość niż na jakość. Przez lata dominowało u nas neoliberalne myślenie o nauce, rozwoju, postępie i odkryciach. Tym wszystkim miały się zajmować prywatne firmy, bez ingerencji państwa. A że polskich prywatnych firm na tyle dużych, żeby wspierać rozwój nauki, było jak na lekarstwo, Polska latami traciła talenty naukowe i technologiczne, które w Niemczech czy USA rozwijały swoje zainteresowania. Przykładem straconych szans był polski wynalazek grafenu. Państwo polskie, niemające ani żadnego doświadczenia we wdrażaniu nowoczesnych technologii w życie, ani żadnej kompleksowej formuły wsparcia prywatnego biznesu w takich działaniach, nie potrafiło skorzystać z polskiego odkrycia, które wdrożyły w przemyśle dopiero największe światowe potęgi – Niemcy, USA i Chiny.

Sytuacja w obszarze nauki i rozwoju technologicznego zaczęła się zmieniać, tak jak wiele innych spraw, dopiero po 2015 r. Reforma nauki Jarosława Gowina sprawiła, że w Polsce zostało wytypowanych 10 najlepszych uczelni, które mają skupić się bardziej na rozwoju talentów naukowych niż na masowej produkcji osób z wyższym wykształceniem. Przede wszystkim jednak w obszarze nauki i rozwoju, tak jak i w innych obszarach gospodarki, powróciła państwowa inicjatywa. Państwowe spółki mają od niedawna nie tylko przynosić dywidendy do budżetu, lecz także wspierać polskie innowacyjne firmy, czy innowacyjne, indywidualne pomysły, w ich badaniach i we wdrażaniu wyników tych badań w życie. Stworzono też specjalny państwowy fundusz na rozwój polskich start-upów, z którego skorzystało już wiele małych, polskich innowacyjnych firm. Polskie państwo zaczęło w końcu dbać o polskie talenty.

Droga do sukcesu wiedzie przez ojczyznę

Przed Polską jeszcze długa droga do zbudowania takich możliwości w obszarze nauki i technologii, jakie chociażby mają Niemcy. Nie da się w ciągu zaledwie kilku lat odrobić zaniedbań 30 lat neoliberalizmu, 40 lat komunizmu, 6 lat brutalnej okupacji i 123 lat niewoli. Droga do polskiego sukcesu musi być rozłożona na lata. Zmiany, rozpoczęte w 2015 r., muszą być kontynuowane. Największym zagrożeniem dla polskich talentów jest rezygnacja państwa polskiego z zaangażowania w gospodarkę, w tym w naukę i rozwój. Niezbędna jest więc zmiana mentalności. Jeśli Polacy zrozumieją, że tylko pomoc polskiego państwa pozwoli polskim talentom się rozwijać, to wtedy nie dopuszczą oni do powrotu dawnej polityki wycofania rządu z gospodarki. Inaczej największe polskie talenty nadal będą uciekały za granicę, a Polska nigdy nie wyśle swoich obywateli w kosmos.
 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Wczytuję komentarze...

  

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts