Chróstny był pytany w Polskim Radiu 24 o decyzję w sprawie Gazpromu oraz o możliwości wyegzekwowania kary, jaką nałożył na firmę.

- Decyzja, jak każda decyzja tego typu, nie jest prawomocna. I każdy przedsiębiorca ma możliwość odwołania się od niej. (...) Podejrzewam, że w tym wypadku przedsiębiorca będzie chciał skorzystać z prawa do odwołania - ma do tego absolutnie prawo. (...) My jesteśmy na to gotowi

- powiedział Chróstny.

Dodał, że materiał, który jest zebrany, zawsze jest tak przygotowywany, "aby mógł się on obronić przed właściwym sądem". - I również jeśli chodzi o sankcje - pamiętajmy, że tutaj, w ramach również przepisów europejskich, mamy mechanizmy, które pozwalają na wyegzekwowanie tego typu kar finansowych - podkreślił.

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) poinformował dziś, że prezes urzędu Tomasz Chróstny nałożył blisko 213 mln zł kary na Gazprom. Jak dodano, to skutek braku współpracy w dochodzeniu prowadzonym w związku z budową gazociągu Nord Stream 2. UOKiK wyjaśnił, że obowiązek wynika z przepisów europejskich, na których opiera się polska ustawa o ochronie konkurencji i konsumentów.

UOKiK poinformował w komunikacie, że nałożenie kary na Gazprom związane jest z prowadzonym postępowaniem w sprawie utworzenia konsorcjum finansującego budowę gazociągu Nord Stream 2 bez wymaganej zgody Prezesa UOKiK.

"Prezes Urzędu postawił w tej sprawie zarzuty sześciu spółkom: Gazpromowi z Rosji, Engie Energy ze Szwajcarii oraz czterem pochodzącym z Niderlandów: Uniper, OMV, Shell oraz Wintershall"

- czytamy w komunikacie.

Z informacji urzędu wynika, że prezes UOKiK zwrócił się o dokumenty istotne dla sprawy także do Gazpromu, jednak spółka odmówiła udzielenia informacji ważnych dla prowadzonego postępowania.