Prowadząca program przytoczyła wyniki sondażu prasowego, według którego niemal 50 procent Polaków chce powrotu dzieci do szkół, zaś ponad 30 procent uważa, że będzie do zagrożenie zdrowia. Społeczeństwo jest więc podzielone w swojej ocenie sytuacji. Minister pytany był o to, jak zapatruje się na sprawę jego resort i jakie rozwiązania przewiduje, by zapewnić bezpieczeństwo.

Będziemy proponowali pewne rozwiązania legislacyjno-prawne, nawet jeszcze w tej ustawie, która jest procedowana w Senacie. Między innymi po to, aby dać możliwość większej regionalizacji działań. (...) Jest taki raport Toronto Children's Hospital, który rekomenduje po prostu powrót dzieci do szkół

- powiedział Łukasz Szumowski.

My byśmy chcieli dać szansę pewnej regionalizacji, żeby szkoły w powiatach, zależnie od zagrożenia epidemicznego, mogły reagować inaczej, mogły na przykład wprowadzić mieszaną edukację - zdalną i w klasach. Czy - dla pewnych grup, gdzie jest to łatwiejsze do wprowadzenia - tylko zdalną. To już by zależało od lokalnych możliwości danej szkoły i uwarunkowań epidemicznych

- kontynuował.

Wtedy byśmy mieli takie naprawdę elastyczne reagowanie na sytuację

- podkreślił minister zdrowia.

Zaznaczył też, że na dziś 2 września będzie pierwszym dniem normalnej nauki.