Insynuacje Le Monde

  

Zgodnie z doniesieniami PAP-u dziś jedna z najważniejszych francuskich gazet Le Monde opublikowała skandaliczny, oparty na insynuacjach bądź fałszywych tezach, tekst o sytuacji w Polsce, po ujawnieniu przez Cezarego Gmyza, że we wraku rządowego Tupolewa wykryto ślady materiałów wybuchowych. Le Monde to gazeta sympatyzująca z lewicą i politycznie poprawna, trzymająca się jednak zachodnich, obcych dla większości polskich mediów standardów. Tym bardziej początkowo zaskoczył mnie aż taki stek bzdur, zlepek przekazów dnia PO, tworzący wspomniany artykuł.

Zdziwienie dość szybko jednak się kończy, gdy czytamy kto napisał ten artykuł – Piotr Smolar – związany ze środowiskiem „Gazety Wyborczej”. Za to oczywistym staje się podstawowy problem polskiego wizerunku na świecie – czyli tych Polaków zajmujących się pisaniem o Polsce zagranicą, a będących tak naprawdę funkcjonariuszami politycznymi a nie dziennikarzami. Zamiast rzetelnie opisywać sytuację w Polsce, korzystają ze swej funkcji, by poprawiać notowania rządzącego obozu politycznego i uderzać w wizerunek polskiej opozycji. To, że przy tym korzystają z kłamstw i przeinaczeń przestaje dziwić. Gorzej - w ten sposób niszczą także dobry wizerunek Polski. Takim właśnie funkcjonariuszem okazuje się być Piotr Smolar. Wypunktujmy najpierw fałszywe informacje.

1. Smolar stwierdza, że do błędu przyznała się redakcja dziennika. Nie dodaje nic o tym, że w obrębie samej gazety część pracowników nie zgodziła się z pierwotnym oświadczeniem dementującym artykuł Cezarego Gmyza. Nie pisze również o tym, że sam Gmyz nie wycofał się ze swych stwierdzeń.

2. Ustalenia Gmyza traktowane są w artykule jako fałszywa sensacja zdementowana przez Naczelną Prokuraturę Wojskową. Warto więc przypomnieć, że Naczelna Prokuratura Wojskowa nie zaprzeczyła istnieniu śladów trotylu, zaś same urządzenia wykrywające materiały wybuchowe, choć mogą się pomylić, to margines błędu ich wskazań jest niewielki.

3. Poprzez odpowiedni dobór cytatów sugeruje się czytelnikowi, że o zamach Kaczyński oskarżył Tuska. Tymczasem prezes PiS-u wyraźnie stwierdził, że obwinia Putina. 

Poza fałszywymi doniesieniami, cytaty podawane przez PAP z tekstu Smolara to insynuacje i inwektywy. Oto próbka języka – „Ekscesy medialne, histeria polityczna”, zaś Jarosław Kaczyński to jeden  „z najbardziej radykalnych populistów w Europie” posługujący się „ekstremistyczną retoryką”. Cóż, widać dla Smolara PiS to partia nazistowska i z uporem tak będzie ją przedstawiał tym, którzy nie znają naszego kraju.

Oczywiście ten artykuł z radością odnotował PAP. Pytanie, czy równie skwapliwie odnotuje artykuły nie będące tak agresywnie upolitycznione, jest niestety retoryczne.

Bycie polskim dziennikarzem piszącym do zagranicznej gazety jest szczególną funkcją. Nie jest się bowiem wtedy tylko dziennikarzem, ale i reprezentantem naszego państwa. Póki jednak funkcjonariusze polityczni będą tymi, którzy kształtują opinię medialną na temat Polski będziemy przedstawiani za pomocą kłamstw i przeinaczeń. Problemem są zastępy Smolarów, które w imię swoich środowiskowych interesików przedstawiają fałszywy obraz Polski na świecie, w ten sposób żywotnie szkodząc jej interesom.

A o tym, ze można inaczej, niech świadczy fakt, że nawet rzetelniej niż Le Monde sprawę przedstawia niemiecka prasa. Być może dlatego, że sprawę opisuje niemiecki dziennikarz, a nie funkcjonariusz PO.




Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Wyniki wyborów w Polsce pod lupą OBWE. Z szefem misji obserwacyjnej spotkał się... Schetyna

Grzegorz Schetyna / Filip Błażejowski/Gazeta Polska

  

Biuro Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka przy OBWE obserwuje sytuację po wyborach w Polsce. Jak wyjaśnia rzeczniczka Biura Katya Andrusz, analizy i dokumenty zostaną uwzględnione w raporcie końcowym. Tymczasem okazuje się, że z szefem misji obserwacyjnej OBWE zajmującą się wyborami parlamentarnymi w Polsce Janem Petersenem spotkał się przewodniczący PO Grzegorz Schetyna.

Proces wyborczy trwa i uważnie przyglądamy się rozwojowi sytuacji, zbieramy i analizujemy dokumenty, które zostaną uwzględnione w naszym raporcie końcowym. Jesteśmy na etapie skarg i odwołań.
- przekazała Andrusz pytana o spotkanie Petersena i stanowisko ODIHR.

Zaznaczyła, że Biuro będzie obserwować sytuację i dokonywać oceny zażaleń, mimo że misja obserwacyjna się zakończyła.

W poniedziałek poinformowano, że PiS złożył do Sądu Najwyższego protesty wyborcze dotyczące wyników wyborów w sześciu okręgach w wyborach do Senatu. Protesty dotyczą okręgów: nr 12 (jeden z okręgów w woj. kujawsko-pomorskim), nr 75 (jeden z okręgów w woj. śląskim), nr 100 (jeden z okręgów w Zachodniopomorskiem) i trzech okręgów w Wielkopolsce: nr 92, 95 i 96. PiS wnioskuje m.in. o ponowne przeliczenie głosów.

Tymczasem Grzegorz Schetyna przekonuje, żę „nie ma powodów, nie ma przyczyn racjonalnych, żeby powtórnie liczyć głosy”. Koalicja Obywatelska zażądała powtórzenia wyborów do Senatu w trzech okręgach. Dziś wniosła protesty do Sądu Najwyższego.

Schetyna po spotkaniu z Petersenem żalił się dziennikarzom, że... nie ufa w uczciwe przeliczenie głosów.

Nie mamy pewności, że głosy będą przeliczane w sposób transparentny i uczciwy, dlatego prosiliśmy o spotkanie z szefem misji OBWE i o dalszą kontrolę procesu, tym razem nie wyborczego, ale procesu powtórnego liczenia głosów. Uzyskaliśmy obietnicę, że OBWE będzie dalej tę sprawę nadzorować.
- twierdzi Schetyna.

Zaznaczył, że OBWE będzie też monitorować proces przeliczania głosów w tych okręgach, gdzie wystąpiła o to opozycja. Jak mówił szef PO, przede wszystkim chodzi o decyzję, jaka ma być podjęta przez nowo utworzoną Izbę Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego. Schetyna zauważył, że ta izba SN została powołana przez KRS - powołaną z kolei przez większość parlamentarną, czyli polityków Zjednoczonej Prawicy. Według niego wątpliwości co do praworządności tego procesu „mają wszyscy łącznie z Trybunałem Sprawiedliwości UE”, który wyda orzeczenie w tej kwestii 19 listopada.

Tym bardziej chcemy, żeby nie tylko mężowie zaufania, przedstawiciele opozycji, ale także instytucje międzynarodowe do tego powołane, kontrolowały cały proces, który wynika z protestów złożonych przez PiS.
- oświadczył lider Platformy.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl