W miejscu, gdzie odbywał się marsz upamiętniający bohaterów którzy wówczas walczyli o Polskę doszło do manifestacji. Mężczyzna stojący na barierce wykonywał obsceniczne gesty. Poniżej wywieszona była tęczowa flaga.

O tę prowokację pytani byli goście Michała Rachonia w "Woronicza 17".

To haniebna sprawa, kolejna prowokacja środowisk LGBT. Pamiętajmy, że w przededniu obchodów doszło do ohydnych profanacji wywieszania tęczowych flag np. na figurze Pana Jezusa w centrum Warszawy. To były celowe działania i jak widać zostały kontynuowane. Radykalne środowiska LGBT w czasie obchodów Powstania Warszawskiego

– mówił wiceminister Adam Andruszkiewicz.

Zwrócił się z apelem do środowisk Platformy Obywatelskiej i Lewicy.

Środowiska LGBT bardzo angażowały się w kampanię Rafała Trzaskowskiego. Obserwowałem profile w mediach społecznościowych niektórych działaczy środowisk LGBT, które broniły tej sytuacji pokazanej przez pana redaktora, manipulując do tego, że policja poszła tam tylko po to, zdjąć tęczową flagę, jakby omijając to, co się stało na tej barierce. Mam apel, byście raz na zawsze porozmawiali ze swoimi wyborcami, sympatykami i działaczami, aby się tak nie zachowywali

– powiedział.

Anna Maria Żukowska wskazała, że jest to przykład obscenicznego zachowania.

Nie wiem co miał na myśli ten człowiek, nie wiem czyim jest wyborcą. Potępiam to. Policja weszła na pewno po to, by powstrzymać tego człowieka przed dalszym wykonywaniem takich gestów, ale nie rozumiem, po co zdjęła ten parawan, który był flagą

– mówiła Żukowska.

Jak do sprawy odniósł się poseł PO Robert Kropiwnicki? Stwierdził, że nie wie, czemu taki materiał został pokazany na antenie.

Nie wszystko co jest głupie trzeba komentować. To po prostu było głupie zachowanie jednego człowieka. A tu z tego robi się większą sprawę. Niepotrzebnie nagłaśniacie to, bo jest to szczucie ludzi przeciwko ludziom – mówił poseł PO. Dodał, że „niedobrze mu się robi, jak patrzy na zaprezentowane nagranie”.

Prowadzący przeczytał tweet Sławomira Neumanna. Polityk PO napisał:

„Powiedzieć o tym policjancie, który wydał rozkaz ściągania tęczowej flagi z prywatnego balkonu, że jest durniem, to nic nie powiedzieć. Polska Policja, komu już tam tak odbija?”

 

Neumann nie powiedział nic o gestach wykonywanych przez człowieka na barierce, a próbuje odnieść się do sytuacji. Kropiwnicki unikał tematu, nawiązując cały czas do tęczowej flagi.

- Oczywiście są dwie różne rzeczy. Zachowanie tego człowieka, interwencja policji i ściąganie parawanu tęczowego, które moim zdanie było niepotrzebne. (…) Druga sytuacja to nadgorliwość policjanta i kazanie ściągania jakiegokolwiek parawanu, czy flagi, która nikogo nie obraża. Gdyby tam były jakieś obsceniczne hasła, to pewnie mogliby reagować na to

– powiedział.

Marcin Horała porównał sytuację ze środowiskami LGBT do podstawówki.

To moim zdaniem nie jest odosobniony incydent, to jest cała sekwencja zdarzeń poza zachowaniem tego pana. Sprofanowanie figury Chrystusa Króla czy pomników narodowych. Wcześniej widzieliśmy na tzw. marszach równości łączenie Najświętszego Sakramentu z żeńskim i ogranami płciowymi, czy parodiowanie mszy św. w durszlaku na głowie. Ja myślę, jak przez analogię. Każdy z nas miał w podstawówce takiego kolegę, który innych zaczepiał, popychał, a jak ktoś w końcu nie wytrzymał i mu oddał, to leciał do pani na skargę, jaki jest strasznie napadnięty. To jest taktyka środowisk LGBT, żeby prowokować, a jak wreszcie ta prowokacja wywoła jaką reakcję, czy też tylko ktoś skrytykuje tego rodzaju prowokację, to jest krzyk na całą Unię Europejską, jak to te środowiska są prześladowane i napadane

– powiedział Marcin Horała.