Przez całą sobotę mieszkańcy stolicy przychodzą na cmentarz Powstańców Warszawy, a także pod pomnik Polegli Niepokonani, który stoi na cmentarza, z kwiatami, zniczami i chorągiewkami ze znakiem Polski Walczącej, aby uczcić kolejną rocznicę tego zrywu. Wystawiono tam m.in. posterunek honorowy dla chcących w podniosłej atmosferze oddać hołd powstańcom.

Pani Olga, mieszkanka pobliskiego osiedla, choć widuje pomnik na co dzień, to jednak 1 sierpnia jest wyjątkowo wzruszona.

- W rocznice powstania jest tutaj inaczej. Uroczyście, przychodzi dużo ludzi, wieczorem jest morze zniczy

- powiedziała. Dodała, że sama stara się przynosić znicze nie tylko 1 sierpnia, ale też np. 1 listopada, bo wtedy dużo mniej osób pamięta o tym miejscu.

Z kolei pan Witold, który przyszedł pod pomnik z żoną Zofią, zwrócił uwagę, jak ważne jest, aby przypominać młodym o poniesionej podczas powstania przez miasto ofierze.

- Powstanie było tragedią dla miasta – to ogrom zniszczeń i zabitych. Dlatego musimy pamiętać, że wojna to najgorsze, co nam może się przytrafić. Trzeba o tym mówić młodym ludziom, którzy tego nie pamiętają i tego nie przeżyli

- mówił.

W sobotę przy cmentarzu Powstańców Warszawy posadzono drzewo pamięci powstańców, cywilów i wszystkich poległych w powstaniu mieszkańców stolicy, a także złożono akt erekcyjny budowy izby pamięci w tym miejscu. Budowa izby pamięci to inicjatywa Wandy Traczyk-Stawskiej i kierowanego przez nią Społecznego Komitetu ds. Cmentarza Powstańców Warszawy.

Na wolskim cmentarzu Powstańców Warszawy we wspólnych mogiłach pochowano ponad 100 tys. w większości bezimiennych cywilnych mieszkańców Warszawy, żołnierzy Armii Krajowej i innych formacji, którzy polegli w walkach, zostali zamordowani w masowych egzekucjach i spaleni podczas 63 dni powstania w różnych dzielnicach miasta. Pochowano tam także ponad 3,5 tys. żołnierzy Wojska Polskiego, poległych we wrześniu 1939 r.

W 1973 r. w obrębie mogiły kryjącej prochy około 50 tys. osób wzniesiono pomnik Polegli Niepokonani dłuta Gustawa Zemły. Przedstawia ona rannego powstańca, który swoim ciałem osłania wyrwę w barykadzie.