1 sierpnia 1944 r., gdy wybiła „Godzina W”, żołnierze Armii Krajowej stanęli do walki o oswobodzenie Warszawy, o niepodległość całego kraju, o wolność wszystkich Polaków. Zgodnie z założeniami dowództwa Armii Krajowej, Powstanie Warszawskie miało na celu wyzwolenie stolicy spod niemieckiej okupacji przed wkroczeniem do niej Armii Czerwonej. 

O godz. 17.00 (godzina "W") wybuchło Powstanie Warszawskie. Do pierwszych walk z Niemcami doszło na Żoliborzu już ok. godz. 14.00; na Woli i w Śródmieściu Północ - ok. 16.00.

- "Polacy! Od dawna oczekiwana godzina wybiła. Oddziały Armii Krajowej walczą z najeźdźcą niemieckim we wszystkich punktach Okręgu Stołecznego"

- napisano w pierwszej powstańczej odezwie, rozklejonej na ulicach stolicy.

Siły Armii Krajowej liczyły 40-45 tys. żołnierzy, zorganizowanych w ośmiu obwodach podległych Komendzie Okręgu Warszawskiego AK (Śródmieście, Żoliborz, Wola, Ochota, Mokotów, Praga, Powiat i Okęcie) oraz w oddziałach wydzielonych. Powstańcy dysponowali ok. 2,5 tys. pistoletów, 1475 karabinami, 420 pistoletami maszynowymi, 94 ręcznymi karabinami maszynowymi, 20 ciężkich karabinami maszynowymi.

Powstańcy zdobyli hotel "Victoria" przy ul. Jasnej - miejsce to wybrano następnie na kwaterę płk. Chruściela "Montera".

Żołnierze AK opanowali gmach Towarzystwa Ubezpieczeń "Prudential" (najwyższy wówczas budynek w Warszawie - 68 m wysokości) przy Placu Napoleona (obecnie Plac Powstańców Warszawy); na jego dachu zawieszono polską flagę.

Do polskiej niewoli trafił mjr Max Driske, najwyższy stopniem niemiecki oficer przetrzymywany przez powstańców.

W reakcji na wybuch powstania w Warszawie Reichsfuehrer SS Heinrich Himmler powiedział:

"Każdego mieszkańca należy zabić, nie wolno brać żadnych jeńców. Warszawa ma być zrównana z ziemią i w ten sposób ma być stworzony zastraszający przykład dla całej Europy".

Dziś, w 76. rocznicę powstańczego zrywu, Warszawiacy po raz kolejny oddają hołd bohaterom.