W Kielcach uroczyste obchody rocznicy wybuchu powstania rozpoczną się w kościele garnizonowym przy ulicy Chęcińskiej o godzinie 15.30, gdzie zostanie odprawiona msza w intencji poległych za wolność ojczyzny.

Główna część obchodów rocznicowych odbędzie się na skwerze Szarych Szeregów, przy pomniku Harcerzy Poległych za Ojczyznę. Przewidziane są m.in. apel pamięci, salwa honorowa, przemówienia i złożenie kwiatów.

O godzinie 17.00 w mieście zawyją syreny. Przy rondzie Giedroycia dla upamiętnienia poległych zostanie wstrzymany ruch.

Uroczystości rocznicowe odbędą się również w innych miastach województwa. Od godz. 16.00 na rynku w Ostrowcu Świętokrzyskim rozpocznie się tworzenie żywego znaku Polski Walczącej. Akcja zakończy się o 17.00 minutą ciszy dla uczczenia poległych i wspólnym odśpiewaniem hymnu narodowego. 

W Sandomierzu uroczystości rozpoczną się o godz. 17.00 na Cmentarzu Katedralnym przy pomniku 2 Pułku Piechoty Legionów AK i 4 Pułku Saperów. Obchody rocznicowe rozpocznie odśpiewanie hymnu państwowego, następnie odmówiona zostanie modlitwa za poległych w powstaniu. Kolejnym punktem uroczystości będzie złożenie wiązanek i zapalenie zniczy przed pomnikiem 2 Pułku Piechoty Legionów AK i 4 Pułku Saperów.

O godzinie 17.00 decyzją wojewody świętokrzyskiego, w województwie zawyją syreny. Rzeczniczka wojewody Ewa Łukomska poinformowała, że będzie to "trening systemu alarmowania ludności przy wykorzystaniu akustycznego systemu alarmowego", a jednocześnie upamiętnienie 76. rocznicy wybuchu powstania warszawskiego.

Powstanie warszawskie było największą akcją zbrojną podziemia w okupowanej przez Niemców Europie. 1 sierpnia 1944 r. do walki w stolicy przystąpiło ok. 40-50 tys. powstańców. Na odsiecz walczącej Warszawie wyruszyły z ziemi świętokrzyskiej pułki piechoty legionów Armii Krajowej: II, IV i XXVII.

Powstanie planowane na kilka dni trwało ponad dwa miesiące. W czasie walk w Warszawie zginęło ok. 18 tys. powstańców, a 25 tys. zostało rannych. Straty wśród ludności cywilnej wyniosły ok. 180 tys. zabitych. Pozostałych przy życiu mieszkańców Warszawy, ok. 500 tys., wypędzono z miasta, które po powstaniu zostało niemal całkowicie spalone i zburzone