W sobotę ruszył pierwszy reaktor budowanej od 2011 r. elektrowni atomowej w Barakah w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Jest to pierwsza elektrownia atomowa na Półwyspie Arabskim. Inwestycja miała być oddana do użytku najpierw w 2017, a następnie w 2018 r.

Centrala został zbudowana przez koreańską firmę KEPCO (Korea Electric Power Corporation). Znajduje się w zachodniej części Emiratów, w pobliżu granicy z Arabią Saudyjską.

O tym, że w Barakah zaczął pracować pierwszy z czterech reaktorów poinformował w sobotę na Twitterze szejk Dubaju Muhammad ibn Raszid al-Maktum. Jak podkreślił, chodzi "o pierwszy reaktor wykorzystywany do produkcji pokojowej energii atomowej w całym świecie arabskim".

"Zbliżyliśmy się tym samym o kolejny krok do naszego celu, jakim jest zaspokojenie 25 proc. naszych potrzeb energetycznych i zapewnienie dalszego wzrostu gospodarczego w oparciu o czystą, bezpieczną, pewną i bezemisyjną energię elektryczną"

ocenił z kolei prezes utworzonej w 2009 r. korporacji ENEC (Emirates Nuclear Energy Corporation) Mohamed Ibrahim al-Hammadi.

Według oceny Najwyższego Federalnego Urzędu ds. Energii Atomowej (FANR) elektrownia spełnia wszystkie normy bezpieczeństwa i na tej podstawie jeszcze w lutym b.r. FANR wydał licencję na działalność.

Źródła rządowe w ZEA nie informują, jaka jest skala dalszych inwestycji; wiadomo jedynie, że po uruchomieniu wszystkich czterech reaktorów całkowita moc wyniesie 5600 MW.

Inwestycja wpisuje się w plan wysiłku modernizacyjnego Zjednoczonych Emiratów Arabskich, który oprócz budowy elektrowni atomowej obejmuje też misje i loty kosmiczne załóg z ZAE.



Artykuł pochodzi ze strony filarybiznesu.pl