Ulica Lecha Kaczyńskiego w Warszawie? Politycy Koalicji Obywatelskiej wolą Sowietów

Lech Kaczyński zasługuje na ulicę w Warszawie - zapewniał Rafał Trzaskowski podczas kampanii, gdy starał się o urząd prezydenta RP. Stołeczni radni PiS chcąc pomóc mu spełnić obietnicę złożyli projekt uchwały zakładający zmianę nazwy al. Armii Ludowej na ul. Lecha Kaczyńskiego. Jednak na ostatniej sesji Rady Miasta wykreślono go z porządku obrad, i to na wniosek szefa klubu radnych KO Jarosława Szostakowskiego. Argumentując swój wniosek, gloryfikował komunistycznych bandytów.

Zdjęcie ilustracyjne
Marcin Pegaz/Gazeta Polska

- Lech Kaczyński zasługuje na ulicę w Warszawie. Złożę taki wniosek pod obrady Rady Warszawy po wszystkich wyborach, po wyborach prezydenckich. Jeżeli zostanę prezydentem RP, będę namawiał tego, kto zostanie prezydentem stolicy, żeby zrobił to samo

– powiedział Rafał Trzaskowski 18 maja na antenie Polsat News.

Jednak nie zanosi się, aby spełnił on obietnice składane podczas kampanii wyborczej. Pomóc mu w tym chcieli radni PiS, którzy złożyli projekt uchwały zakładający zmianę nazwy al. Armii Ludowej na ul. Lecha Kaczyńskiego. Miał on być rozpatrzony na czwartkowej sesji Rady Miasta, jednak w ostatniej chwili został wykreślony z porządku obrad na wniosek szefa klubu radnych KO Jarosława Szostakowskiego. Argumentując swoje działanie polityk przekonywał, że żołnierze Armii Ludowej „wywalczyli sobie” ulicę w Warszawie.

- Żołnierze Armii Ludowej walczyli na Starówce, na Żoliborzu, w Śródmieściu i na Czerniakowie

– mówił Szostakowski.


O komentarz do słów przedstawiciela KO poprosiliśmy historyka Tadeusza Płużańskiego.

- Armia Ludowa nie zasługuje na upamiętnienie w jakimkolwiek miejscu w naszym kraju. Była to formacja stworzona przez Moskwę i jej podległa. Ona walczyła przede wszystkim w interesie sowieckim i opowiadała się za zniewoleniem Polski. Jej żołnierze zwalczali podziemie niepodległościowe, mordowali patriotów

– mówi nam historyk. Dodaje również, że kto dziś gloryfikuje Armię Ludową stawia się po stronie sowieckiej.

- Widać, że ta fascynacja sowietyzmem tam mocno zakorzeniła się u niektórych osób, że nie mogą się wyzbyć tej propagandy, która próbuje przekonywać, że wyzwolili nas Armia Czerwona i Józef Stalin, a Armia Ludowa w tym pomagała. To są kłamstwa! Te formacje służyły obcym interesom

– tłumaczy Tadeusz Płużański.

Warto zaznaczyć, że podczas tej samej sesji Rady Miasta głosami radnych KO odrzucono także wprowadzenie do harmonogramu projektu stanowiska ws. „aktów profanacji symboli religijnych i narodowych”. Chodzi o prowokację przeprowadzoną przez aktywistów LGBT z wtorku na środę, w ramach której pomniki, w tym Jezusa Chrystusa, sprofanowano tęczową flagą i kartkami z agresywnymi hasłami. 

 

Źródło: niezalezna.pl

#Warszawa #ulica #Lech Kaczyński

Jan Przemyłski
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo