"Nigdy nie ukrywaliśmy, że im mniej jest żołnierzy amerykańskich na kontynencie, tym w Europie jest spokojniej"

- oświadczył Pieskow. Przekonywał, że po zakończeniu konfrontacji z czasów zimnej wojny nie ma w Europie "żadnych oczywistych niebezpieczeństw i zagrożeń", natomiast "można wymyślać sobie dowolne efemeryczne zagrożenia".

Rosja nie zamierza komentować planów USA o wycofaniu części wojsk z Niemiec, ponieważ jest to "wewnętrzna sprawa USA i kwestia relacji dwustronnych Waszyngtonu i Berlina" - powiedział przedstawiciel Kremla.

Plan Pentagonu - jak poinformował w środę jego szef Mark Esper - zakłada, że ok. 12 tys. amerykańskich żołnierzy wyjedzie z Niemiec. Z tej liczby 5,6 tys. zostanie skierowanych do innych państw. W Niemczech docelowo pozostać ma ok. 24 tys. amerykańskich wojskowych.

Operacja przemieszczania oddziałów rozpocznie się w ciągu najbliższych tygodni i ma kosztować kilka miliardów dolarów. Do belgijskiego Mons przeniesione zostanie rozlokowane obecnie w niemieckim Stuttgarcie Dowództwo Europejskie Stanów Zjednoczonych (EUCOM).