Delegacja Zarządu Głównego ZPB wspólnie z reprezentantem Konsulatu Generalnego RP w Grodnie, konsulem RP Stanisławem Sadowym odwiedziła upamiętniające wydarzenia sprzed 100 lat groby nieznanych żołnierzy polskich w Łunnie, Wołpie i Piaskach, pomnik w Mostach Lewych, upamiętniający miejsce boju nad Niemnem, stoczonego przez 81. Pułk Strzelców Grodzieńskich, a także grób trzech nieznanych żołnierzy polskich z tamtego okresu w miasteczku Roś, którego istnienie zawdzięczamy działalności śp. harcmistrza Antoniego Chomczukowa, wieloletniego prezesa Oddziału ZPB w Rosi.

W latach 90. minionego stulecia śp. Antoni Chomczukow wywalczył u władz prawo do ekshumacji i godnego pochówku znalezionych przez niego i jego harcerzy szczątków trzech żołnierzy z Dywizji Litewsko-Białoruskiej, poległych podczas wojny 1920 roku.

Członek Zarządu Głównego ZPB Andrzej Poczobut przemawiając nad grobami żołnierzy polskich, poległych w obronie Ojczyzny, przypominał, że niosąc straty w ludziach i sprzęcie Wojsko Polskie, stawiając opór inwazji bolszewickiej na linii Niemna znacznie opóźniało pochód Armii Czerwonej w kierunku polskiej stolicy, dając tym samym czas obrońcom Warszawy na lepsze przygotowanie się do odparcia wroga, co też nastąpiło w połowie sierpnia 1920 roku i przeszło do historii pod nazwą Cudu nad Wisłą.

Klęska, poniesiona przez bolszewików pod Warszawą w dużej mierze rodziła się już tutaj nad Niemnem w lipcu 1920 roku, kiedy polskie oddziały zbrojne, stawiając względnie skuteczny opór wielokrotnie przewyższającym ich liczebnością siłom wroga, zdobywały niezbędne doświadczenie bojowe i wiarę w to, że ostatecznie wroga rozbiją i wypędzą ze swojej ziemi.

Tak też stało się wkrótce po Bitwie Warszawskiej, kiedy to zwycięska już dla Polaków, stoczona we wrześniu 1920 roku znowuż nad Niemnem, ostatnia duża bitwa wojny polsko-bolszewickiej przesądziła o klęsce Sowieckiej Rosji i zawarciu traktatu pokojowego w Rydze.

 – powiedział konsul RP Stanisław Sadowy.