Nadleśnictwo nie zgodziło się na upamiętnienie bitwy żołnierzy NSZ. Szybka reakcja ministra Wosia

Nadleśnictwo Włoszczowa odmówiło lokalnych stowarzyszeniom patriotycznym upamiętnienia bitwy pod Rząbcem, w której żołnierze Brygady Świętokrzyskiej NSZ rozbiły komunistyczne oddziały Armii Ludowej i sowieckich spadochroniarzy. Odmowę argumentowano "niepokojami wśród ludności". W sprawie głos zabrał minister środowiska, Michał Woś, który zadeklarował, że pomnik powstanie, a nadleśnictwo będzie współfinansować jego budowę.

Michał Woś
fot. Arkadiusz Ławrywianiec/Gazeta Polska

"Stowarzyszenie Lokalni Patrioci" z Małogoszcza chciało upamiętnić w Rząbcu (pow. włoszczowski) bitwę, którą stoczyli we wrześniu 1944 r. żołnierze Narodowych Sił Zbrojnych z sowieckimi spadochroniarzami i sprzymierzonym z nimi oddziałem Armii Ludowej. Bitwa zakończyła się zwycięstwem Brygady Świętokrzyskiej NSZ, która rozbiła wojska AL i Sowietów, biorąc wielu jeńców. Część AL-owców miała po walce dołączyć do Brygady.

Pomnik upamiętniający starcie miałby stanąć na terenie zarządzanym przez Lasy Państwowe. Aktywiści zwrócili się z wnioskiem o zgodę na budowę do Nadleśnictwa Włoszczowa, jednak otrzymali odpowiedź odmowną.

"Budowa pomnika może budzić różne emocje ze względu na to, że żyją potomkowie osób, które zginęły w wydarzeniach, które pomnik będzie upamiętniał. W tej sytuacji trudno o zachowanie neutralnego charakteru pomnika, a jego budowanie może być przyczyną niepokojów wśród ludności"

- argumentuje w piśmie skierowanym do Stowarzyszenia Lokalni Patrioci Nadleśnictwo Włoszczowa.

Odpowiedź leśniczych wywołała niemałe poruszenie wśród środowisk patriotycznych. Uwagę na pismo z Nadleśnictwa Włoszczowa zwrócili uwagę także publicyści - Miłosz Lodowski i Wojciech Wybranowski.

W sprawie szybko zareagował Michał Woś, minister środowiska, któremu podległe są Lasy Państwowe.

- W Rząbcu w miejscu bitwy Brygady Świętokrzyskiej NSZ z Sowietami i ich pachołkami pomnik powstanie, a dla naprawienia błędu nadleśnictwo będzie współfinansować jego budowę. W tej sprawie Lasy Państwowej wszczęły postępowanie wyjaśniające. Cześć i chwała bohaterom! -

napisał na Twitterze minister Woś.

Jeszcze przed zamieszczeniem przez ministra wpisu, Lasy Państwowe poinformowały, że "Nadleśnictwo zwróciło się do IPN w Kielcach z prośbą o opinię w sprawie budowy pomnika".

Decyzja ministra Michała Wosia o budowie pomnika spotkała się z pozytywnym przyjęciem m.in. przez Jana Józefa Kasprzyka, szefa Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych oraz Jerzego Kwaśniewskiego, prezesa Instytutu Ordo Iuris.

Ordo Iuris w procesie sądowym broniło kilka lat temu trójkę młodych mężczyzn, którzy oblali farbą postawiony w 1952 r. w okolicach Rząbca pomnik upamiętniający poległych żołnierzy i jeńców. Warto zwrócić uwagę na to, jak brzmiała inskrypcja zamieszczona na monumencie, który Kwaśniewski określa mianem "UBliska".

„W tych lasach 8 IX 1944 roku oddziały Armii Ludowej i partyzantów radzieckich zostały podstępnie napadnięte przez wysługujących się hitlerowskiemu okupantowi zbirów NSZ-kich »Bohuna« [płk. Antoniego Szackiego, dowódcy BŚ - red.]. Cześć i sława 74 bohaterom poległym w walce o wyzwolenie narodowe i społeczne ludu polskiego w 10. rocznicę powstania Polskiej Partii Robotniczej”.

Sądy I i II instancji uznały, że sprawcy oblania pomnika nie popełnili przestępstwa. Z uwagi na niską szkodliwość społeczną czynu Sąd Rejonowy we Włoszczowie umorzył postępowanie, a Sąd Okręgowy w Kielcach utrzymał tę decyzję w mocy. 

W marcu 2018 r. tablice na pomniku zostały zastąpione nową inskrypcję, a miesiąc później - monument został zdemontowany.

 

 


Źródło: niezalezna.pl

#bitwa pod Rząbcem

rn
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo