Sławomir Nitras udzielił wywiadu Newsweekowi. Pytany o to, dlaczego Rafał Trzaskowski podczas kampanii wyborczej uciekał od tematu LGBT, stwierdził, że wiedzieli, jakie będą tego konsekwencje. Co ciekawe, pytany czy polityk może rozmawiać szczerze odpowiedział bez zająknięcia, że „tak, jak każdy człowiek”.

Głośny wywiad z Nitrasem

Poseł Sławomir Nitras w najnowszym wywiadzie pytany był przez Zbigniewa Hołdysa dlaczego zarówno Rafał Trzaskowski jak i Platforma Obywatelska w czasie kampanii wyborczej uciekali od konkretów w sprawie LGBT.

Myślę, że gdybyście otwarcie powiedzieli, co naprawdę sądzicie na temat takich spraw jak LGBT, byłoby lepiej. Może i spadłyby na was pioruny, ale naród by się dowiedział, co myślicie. A wy uciekacie od konkretów, bo boicie się PiS

– stwierdził Hołdys.

Nowicka: Trzaskowski unika pewnych tematów

Zapytana o to, jak patrzy na podobne tłumaczenie Nitrasa i czy w trakcie kampanii wyborczej Rafała Trzaskowskiego miała wrażenie, że kandydat KO ma zupełnie inne poglądy niż te, które stara się prezentować, Wanda Nowicka (Lewica) odpowiedziała, że takie wrażenie było.

Rafał Trzaskowski ze względów pragmatycznych unika pewnych tematów dot. praw człowieka, praw mniejszości, ale także praw kobiet, bo o prawach kobiet też mówił bardzo wybiórczo. Można to nawet zrozumieć, że starał się nie tracić elektoratu prawicowego. Natomiast zrobiło to bardzo złe wrażenie na środowiskach liberalnych, zwłaszcza lewicy

- mówiła.

Czy jest to uczciwa postawa?

Rafał Trzaskowski to jest taka powiedziałabym umiarkowana prawica. Starają się tak mówić, żeby nikogo nie obrazić, a przez to troszkę swoich wyborców zwodzą

- stwierdziła.

Suski: To jest pewna strategia

Szczerość Nitrasa skomentował również poseł PiS Marek Suski.

Nitras po raz być może pierwszy szczerze powiedział, w jaki sposób prowadzono tę kampanię. Nie deklarowali, jaki mają program, tylko mówili, czego nie zmienią i nie ruszą. Prawdziwe oblicze jest w Warszawie. Kiedy pan Rafał Trzaskowski chodzi na parady, na których się robi parodię Mszy, wtedy jakoś mu to nie przeszkadza i to popiera. W kampanii wyborczej starał się pozyskać trochę głosów bardziej tradycyjnego elektoratu, więc unikał tego tematu, który by go na pewno skompromitował

- mówił poseł PiS.

Zwrócił również uwagę na fakt, iż być może Nitras, opowiadając takie rzeczy, wpisuje się w walkę polityczną wewnątrz PO przeciwko dominacji nowego lidera - Trzaskowskiego.

To jest pewna strategia. Nie jest tak, że Nitras nagle odsłonił kurtynę, zdradzając tajemnice kampanii wyborczej. Chyba, że zupełnie postradał zmysły

- dodał.