Marszałek Senatu zapytany o doniesienia medialne i spekulacje o możliwych przejściach senatorów większości do PiS odparł: "To pytanie, którego w polityce nie powinno się stawiać. Senatorowie są wybrani w okręgach jednomandatowych, mają zobowiązania wobec swoich wyborców i myślę, że nikt nie chce kończyć kariery w odium zdrajcy".

- Jestem absolutnie przekonany, że twierdzenie, iż senatorowie mogliby być podatni na korupcję polityczną, jest nieeleganckie w stosunku do senatorów i niesłuszne

- dodał Grodzki. - Oni są autorytetami w swoim środowisku i nie wierzę, by ulegali takim prymitywnym próbom przekupstwa - zaznaczył marszałek Senatu.

Słowa Grodzkiego skomentował w rozmowie z portalem tvp.info wicemarszałek Senatu Marek Pęk, według którego „po stronie marszałka Grodzkiego” widać „wzmożoną nerwowość”.

Pęk przypomniał słowa senatora PO Jacka Fedorowicza, który przed spotkaniem senackiego klubu Koalicji Obywatelskiej w październiku ub. r. został zapytany przez dziennikarzy o możliwe "transfery" w wyższej izbie parlamentu. Fedorowicz powiedział wówczas, że senator opozycji, który odejdzie do PiS, „będzie obłożony anatemą do trzech pokoleń”. – To pokazuje, jak krucha jest obecnie większość w senacie – ocenił Pęk. 

[Polecam:https://niezalezna.pl/293727-senator-po-mowil-o-klatwie-do-trzech-pokolen-teraz-sie-tlumaczy-i-opowiada-o-znamieniu]

– Jeszcze dwóch senatorów – obecnie senator niezależna Lidia Staroń w większości zgadza się z nami – i układ sił może się zmienić. Będziemy się teraz bacznie przyglądać całej sytuacji 

– powiedział Marek Pęk.

Wicemarszałek Senatu skomentował również zawarcie przez przedstawicieli opozycji tzw. paktu senackiego. 

– Nie wiadomo, jaki jest jego sens, bo był obliczony na to, że przedstawiciel opozycji wygra wybory prezydenckie i wówczas Senat plus prezydent, to byłoby ogromne narzędzie do walki z rządem. (…) Sens trwania paktu senackiego jest teraz wątpliwy

- ocenił Pęk. Jak dodał, „zmiany są możliwe, ale czas pokaże”. 

– Co jest obecnie spoiwem większości senackiej? Antypis? Zwycięstwo w wyborach? – to było, trzeba postawić pytanie, co teraz

- podsumował polityk PiS.