Bardzo nerwowe było to spotkanie i sami sprokurowaliśmy pierwszą bramkę. Wiadomo, że Lechia analizowała naszą grę starając się niwelować nasze atuty, co udawało jej się w pierwszej fazie meczu. Profesor jednak za coś płaci trenerowi i w przerwie musieliśmy zmienić naszą grę. Od początku drugiej połowy prezentowaliśmy bardzo agresywny styl starając się jak najwięcej dośrodkowywać. Po wyrównaniu zbyt szybko chcieliśmy strzelić gola i sami straciliśmy bramkę na 1:2. O ile pierwsze stałe fragmenty nie wychodziły nam, o tyle ten decydujący, najważniejszy, był skuteczny doprowadzając do dogrywki. W dogrywce chcieliśmy zmęczyć przeciwnika i te dośrodkowania decydowały o tym, że wygraliśmy.

- powiedział po finale Pucharu Polski Michał Probierz. Trener zapowiedział również, że w domu czeka już na niego whisky i cygara.

Triumf Cracovii po fantastycznym finale Pucharu Polski. Skrót meczu w linku poniżej

Poziom emocji meczu finałowego był pozytywnym zaskoczeniem. Zaskoczyli również kibice Cracovii. Zaprezentowali oprawę, której bohaterem był minister zdrowia Łukasz Szumowski. Pod jego wizerunkiem pojawił się komunikat dotyczący obowiązku noszenia maseczek. Autorzy banera zastosowali się do tej rady i po zasłonieniu twarzy... odpalili race.

Oprawa finału Pucharu Polski z ministrem zdrowia