„Przełamaliśmy różne kryzysy. (…) Dziś wszyscy potrzebowali szybko tych konkluzji, by szybko wejść znowu na ścieżkę wzrostu”

- oświadczyła Emilewicz na konferencji prasowej z udziałem premiera Mateusza Morawieckiego.

Jak dodała, wynegocjowany na szczycie kontrakt dla Europy jest „bardzo dobry i niezwykle korzystny dla Polski”. To ponad 160 mld euro - stwierdziła Emilewicz, zaznaczając, że większość z nich, 125 mld euro - to dotacje, czyli te środki, których gospodarka potrzebuje najbardziej.

Emilewicz przyznała, że „za sprawą oszczędnych państw” Fundusz Sprawiedliwej Transformacji został ograniczony o 22 proc. względem pozycji wyjścia. Ale - jak stwierdziła - dla Polski zostanie ograniczony o 3 proc., czyli „Polska jest wielkim beneficjentem”.

"W naszej propozycji dystrybucji środków, zwłaszcza z funduszu odbudowy, znajdzie się lista projektów indykatywnych, wskazanych, nazwanych z imienia i nazwiska, w które chcielibyśmy inwestować w najbliższych latach i o których wiemy, że przyniosą konkretne efekty"

- powiedziała wicepremier.

Emilewicz poinformowała, że środki te zostaną przeznaczone zarówno na infrastrukturę kolejową i drogową, ale nie będą to tylko duże projekty, lecz również te mniejsze, bardziej lokalne w mniejszych ośrodkach.

"To są również środki na transformację energetyczną.(...) To wreszcie środki na modernizację na unowocześnienie polskich miast, aby stały się miastami inteligentnymi, przyjaznymi”

- dodała.