Politolog nie ma wątpliwości: Morawiecki zdał egzamin z bycia jednym z liderów Zjednoczonej Prawicy

Zapowiadane przez Jarosława Kaczyńskiego zmiany w rządzie budzą spore emocje zarówno wśród polityków, jak i dziennikarzy. Tymczasem politolog prof. Rafał Chwedoruk podkreśla, że informacja o pozostawieniu Mateusza Morawieckiego na stanowisku premiera to ewidentny sygnał, że szef rządu „zdał egzamin z bycia jednym z liderów Zjednoczonej Prawicy”.

Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

Chwedoruk był pytany w Polskim Radiu 24 o zapowiadane przez prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego zmiany w rządzie, które jednak nie będą dotyczyły premiera Matusza Morawieckiego.

Pozostawienie premiera Mateusza Morawieckiego na stanowisku premiera oznacza, że zdał on egzamin z bycia jednym z liderów Zjednoczonej Prawicy.
- uważa politolog prof. Rafał Chwedoruk.

Przypomniał jednocześnie, że na czas premierostwa Morawieckiego przypadła seria zwycięstw wyborczych: zwycięstw „w niektórych wypadkach przekraczających początkowe oczekiwania” tej formacji.

Według Chwedoruka, Kaczyński decydując się na pozostawienie Morawieckiego na stanowisku „informuje swoich partnerów ze Zjednoczonej Prawicy, że to PiS jako największa partia frakcji rządzącej ma decydujące zdanie w sprawie obsady premiera”. Jak dodał, taka decyzja wiąże się pytaniem o dalszy kierunek polityki Zjednoczonej Prawicy. W jego ocenie pozostawienie Morawieckiego na stanowisku premiera oznacza, że „w krótkim czasie żadnych rewolucyjnych zmian i zaostrzenia tej polityki oczekiwać nie należy”.

Mówiąc o zapowiadanym na jesień Kongresie PiS prof. Chwedoruk stwierdził, że „wszyscy zadają sobie pytanie o długoterminową przyszłość” tej partii.

W kontekście tego, że prezes PiS-u w sposób ewolucyjny i etapowy zdaje się ograniczać swoja aktywność w codziennej polityce, nie rezygnując z politycznego przywództwa.
- zauważył.

Politolog ocenił, że w ten sposób Jarosław Kaczyński szykuje „mechanizm sukcesji”.

Chwedoruk odniósł się też do słów Jarosława Kaczyńskiego, o tym że nie chce on blokować pokoleniu pięćdziesięciolatków drogi do władzy w PiS. Jako polityków, których władza w partii mogłaby wzrosnąć - w związku ze stopniowym ograniczaniem swojej roli w partii - Chwedoruk wymienił Mateusza Morawieckiego, ale też liderów partii: Joachima Brudzińskiego, Mariusza Błaszczaka i Mariusza Kamińskiego.

Do formalnego odejścia z funkcji prezesa PiS-u i zamiany tego na honorowe prezesostwo, trochę jeszcze wody w Wiśle upłynie. Natomiast to jest potwierdzenie tego, że przyszłego przywódcy PiS powinniśmy szukać w kręgu pięćdziesięcioletnich czołowych polityków PiS. A lista tych osób nie jest nieograniczona.
- powiedział prof. Chwedoruk.

 

Źródło: niezalezna.pl, PAP

#rekonstrukcja rządu #Mateusz Morawiecki #Jarosław Kaczyński #Zjednoczona Prawica

Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo