Jak poinformowała prokuratura, zatrzymanie N. to efekt międzynarodowego śledztwa prowadzonego przez wspólny zespół prokuratorów z Polski i Ukrainy, a także funkcjonariuszy CBA oraz ukraińskiej służby antykorupcyjnej NABU.

Sprawa jest oczywiście przykra, biorąc pod uwagę, że są zamieszane służby mundurowe. Widać jednoznacznie, że skala demoralizacji państwa zarządzanego przez Platformę Obywatelską była tak duża, że pospolitych przestępców występujących w charakterze polityków i to partii przedtem rządzącej schwytać trzeba porozumień międzynarodowych. Jeżeli ktoś nawet na Ukrainie zachowywał się w taki sposób, że tamtejszy wymiar sprawiedliwości musiał reagować, to wiemy doskonale, co działo się w Polsce, tylko pod odpowiednią przykrywką mediów przychylnych Platformie Obywatelskiej, te sprawy były tuszowane

- powiedział działacz narodowy, Marian Kowalski.

Jeżeli mówimy o tym, że ma być jakaś grupa przestępcza skutecznie zneutralizowana, to trzeba rozwiązać Platformę Obywatelską i rozliczyć z ich działań przez wiele lat. Tutaj pojedynczy politycy są tylko tymi, o których wiemy. A gdzie było przyzwolenie, źródło tej intrygi? Oczywiście bez przyzwolenia ze strony władz centralnych Platformy i sojuszników z PSL-u nie było by tej korupcji, tych przestępstw, delegowania na arenę innych państw takich osób

- stwierdził Kowalski.

Oczywiście teraz wiemy o co chodzi z tą praworządnością w Unii Europejskiej. Chodzi o to, żeby takie figury jak pan "Zegarek" dalej uprawiały swój proceder na terenie Polski i innych państw, które kolonizuje Unia

- dodał, mówiąc o planach Komisji Europejskiej, na powiązanie wysokości środków z budżetu UE z "praworządnością".

Podobne zdanie na temat zatrzymania byłego ministra oraz byłego szefa JW GROM miał minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski.

To jest i straszne i smutne, i wstyd po prostu, że jeden z najważniejszych polskich polityków, kreowany na wręcz jakiegoś geniusza gospodarki, bliski współpracownik premiera Tuska, okazuje się, że nie tylko lubi gadżety - te słynne zegarki - ale i jest oskarżony o "grubo" poważniejsze rzeczy. Znam zresztą firmy, które uwierzyły w to, że ówczesne władze realizując duże programy rządowe budowy dróg i autostrad pobankrutowali. Ludzie rzeczywiście pobankrutowali, były dramatyczne gesty, bo nie zapłacili swoim pracownikom. Były bankructwa i za to ponosi odpowiedzialność również pan Sławomir. Już to, że lubi gadżety, to jest jego problem, ale jest to absolutnie nadwyrężenie zaufania do państwa i wstyd na Europę

- powiedział Ardanowski.

Minister zauważył również, że "za kilka minut" pojawić się może narracja "ze strony Platformy, że to jest zemsta paskudnego PiS-u, szarpanie ludzi niewinnych". Przypomniał też wniosek o wotum nieufności wobec Mariusza Kamińskiego, szefa CBA.

Widać, dlaczego ich zdaniem CBA jest niepotrzebne

- dodał Ardanowski.