W czwartek w nocy policja wodna otrzymała sygnał, że żaglówka bez załogi dryfuje w kierunku miejscowości Abramhegy na północnym wybrzeżu Balatonu. Jednostkę, która znajdowała się w odległości ok. 1 km od brzegu, doholowano do przystani.

Okazało się, że właściciel żaglówki wybrał się na nocny połów ryb, ale w drodze powrotnej został uderzony w głowę bomem i wpadł do wody. Z powodu silnego wiatru nie udało mu się dopłynąć do łódki, wobec czego zdecydował się popłynąć do brzegu, by tam poprosić o pomoc.