Incydent spowodował zakrojoną na szeroką skalę operację sił bezpieczeństwa na lotnisku Gardermoen w stolicy Norwegii, a samolot eskortowały do Norwegii myśliwce F-16 Królewskich Sił Powietrznych Danii.

Samolot, który odleciał z lotniska Stansted ze 142 pasażerami i sześcioma członkami załogi, wylądował bezpiecznie w Gardermoen wczesnym popołudniem.

Norweska policja napisała na Twitterze:

"Będący w powietrzu samolot linii Ryanair otrzymał ostrzeżenie o bombie na pokładzie. Maszyna bezpiecznie wylądowała na pasie startowym. Sytuacja jest niejasna. Na miejscu są znaczne siły bezpieczeństwa".

Policja później poinformowała, że sytuacja jest pod kontrolą; wszystkich pasażerów ewakuowano, a samolot jest przeszukiwany przez jednostki antyterrorystyczne.

Szef sekcji operacyjnej policji Olav Unnestad powiedział norweskiej gazecie "VG", że aresztowanie Brytyjczyka przebiegło bez problemów. "Rozpoczęliśmy dochodzenie w tej sprawie i przesłuchamy mężczyznę tak szybko, jak to możliwe - dodał.

Według "VG" załoga samolotu podobno odkryła notatkę sugerującą zagrożenie na pokładzie maszyny. Co do zaistniałej sytuacji na razie nie ma komentarza linii lotniczych Ryanair.