43-letni Mohammad Shahed, którego poszukiwano od dziewięciu dni, został schwytany podczas próby przedostania się przez rzekę do Indii w burce - podał serwis CNN.

Shahed jest prezesem Regent Group i właścicielem dwóch szpitali Regent w Dhace.

Jak poinformował komisarz Abdul Baten, Shahed przyznał po aresztowaniu, że jego szpitale nie mają odpowiedniego sprzętu do przeprowadzania testów na koronawirusa.

Szpitale Shaheda wydały ponad 10 tys. wyników testów na koronawirusa. Około 60 proc. z nich było sfałszowanych. Szpitale rzekomo zorganizowały wykonanie pozostałych badań w innym szpitalu - poinformowały władze.

Oba szpitale od lat nie odnawiały niezbędnych licencji. W czasie epidemii ministerstwo zdrowia podpisało jednak umowę z Shahedem, by przeznaczyć placówki na leczenie chorych na Covid-19 i przeprowadzanie testów na obecność koronawirusa.

Do czwartku potwierdzono w Bangladeszu prawie 200 tys. przypadków zakażenia, a na Covid-19 zmarło blisko 2,5 tys. ludzi.

Shahed należy do rządzącej Ligi Ludowej (Awami League) i jest członkiem jej podkomisji do spraw zagranicznych. W całym kraju toczy się przeciwko niemu ponad 50 spraw dotyczących m.in. fałszerstwa i oszustwa.