Wenta również w ubiegłym roku nie otrzymał wotum zaufania. W przypadku nieudzielenia prezydentowi wotum zaufania w dwóch kolejnych latach rada miasta może podjąć uchwałę o przeprowadzeniu referendum w sprawie odwołania prezydenta.

Czwartkowe głosowanie poprzedziła dyskusja nad raportem o stanie miasta w 2019 r. Następnie głos zabrał Bogdan Wenta.

Gdy zostałem prezydentem Kielc świadomie zrezygnowałem z wcześniejszej polityki zawierania umów koalicyjnych z wybranymi ugrupowaniami, reprezentowanymi w Radzie Miasta. Niesie to dla mnie duże ryzyko, bo jestem atakowany najmocniej przez tych, których mogłem kiedyś uważać za swoich partnerów z czasu kampanii przed wyborami samorządowymi

– powiedział Wenta.

Mówił, że wbrew zarzutom potrafi nie tylko kontynuować rozpoczęte wcześniej inwestycje, ale przygotowywać miasto do podejmowania nowych wyzwań. Wskazywał na budowę magistrali ciepłowniczej i usunięcie składowiska niebezpiecznych odpadów z ulicy Krakowskiej.

Myślę jednak, że pokazałem już, że dla dobra kielczan potrafię rozmawiać z każdym, bez względu na to skąd przychodzi i jakie środowisko reprezentuje

– zapewnił Wenta.

Następnie głos zabrali mieszkańcy, politycy oraz samorządowcy; wśród nich europoseł i wiceprezes PSL Adam Jarubas oraz wiceminister sportu Anna Krupka.

"Ostanie półtora roku w Kielcach to czas zaniedbań i grzechów zaniechań wobec miasta oraz jego mieszkańców przez prezydenta Wentę" – powiedziała Krupka. "W sprawach sportowych skupia się jak w soczewce niedowład, brak kompetencji, programów, projektów, niepoważne podejście tej władzy - prezydenta Bogdana Wenty, wiceprezydentów, całego urzędu miasta do mieszkańców i do Kielc. Pan prezydent po prostu sobie nie radzi" – stwierdziła.

Jarubas mówił, że osiemnaście miesięcy to zbyt krótki czas, aby w pełni ocenić prezydenturę.

Rywalizacja polityczna nie jest w tym momencie dobrym rozwiązaniem. Przyszedłem państwa poprosić o to, żeby państwo poszukali roztropności i dali sobie jeszcze szansę, żeby nie zmarnować tych szans, które stają przed Kielcami

 – powiedział Jarubas.

Ostro o prezydenturze Wenty wypowiadał się Kamil Suchański, przewodniczący kieleckiej Rady Miasta.

Przepraszam, że w 2018 roku namawiałem do głosowania na Bogdana Wentę. Popełniliśmy błąd, ale teraz możemy go naprawić. Od ostatniego wotum nieufności wszystkie problemy jeszcze bardziej narosły. Niewyeliminowane zostały złe praktyki

– oceniał Suchański.

Agata Wojda szefowa Koalicji Obywatelskiej w kieleckiej Radzie Miasta podkreśliła, że głosowanie radnych KO będzie oparte wyłącznie o działania Wenty w ubiegłym roku. Wojda pochwaliła sprawną kontynuację inwestycji rozpoczętych przez ekipę poprzedniego prezydenta Wojciecha Lubawskiego oraz m.in rozpoczęte zmiany w komunikacji miejskiej.

Jarosław Karyś, szef PiS w kieleckiej Radzie Miasta mówił, że w ciągu roku w sprawowaniu władzy przez Wentę niewiele się zmieniło i nie ma podstaw do udzielenia wotum prezydentowi.

Anna Kibortt, szefowa klubu Projekt Wspólne Kielce, popierającego Wentę oceniła, że pozytywnych efektów rządu prezydenta w ubiegłym roku jest "nieporównywanie więcej niż błędów". Chwaliła go za "otwarcie się na głos obywateli". Wśród pozytywnych działań wymieniała także plany wprowadzenia bonu żłobkowego oraz prace nad projektem in-vitro dla młodych małżeństw.

Ostatecznie po ponad sześciogodzinnej dyskusji prezydent nie uzyskał wotum zaufania: 15 kieleckich radnych było przeciw (Prawo i Sprawiedliwość, Bezpartyjni i Niezależni), 8 było za (Koalicja Obywatelska), a 2 wstrzymało się od głosu.