„Kabaret” w wykonaniu Rostowskiego

  

W trakcie pierwszego czytania projektu budżetu na 2013 r., minister finansów zapowiada przyspieszenie polskiej gospodarki. W rozmowie z portalem Niezalezna.pl główny ekonomista SKOK Janusz Szewczak ocenia, że Jacek Rostowski przekroczył dopuszczalne kanony wystąpień kabaretowych.

Przyjęty przez rząd pod koniec września projekt budżetu na 2013 r. zakłada, że dochody w przyszłym roku wyniosą 299 mld 385 mln 300 tys. zł, a wydatki będą nie wyższe niż 334 mld 950 mln 800 tys. zł. Tym samym deficyt ma nie przekroczyć 35 mld 565 mln 500 tys. zł.

W czasie swojego wystąpienia Jacek Rostowski podkreślił, że zmalało ryzyko rozpadu strefy euro, jednak długi okres niepewności co do przyszłości wspólnej europejskiej waluty spowodował, że przedsiębiorcy zaczęli mniej inwestować, a konsumenci mniej kupować. Minister finansów zapowiedział przyspieszenie gospodarki w 2013 roku i chwalił się, że przewidział jej spowolnienie i podkreślił, że w zasadzie tylko dzięki projektom budżetów na lata 2011-2013 Polska w dobie kryzysu europejskiego była bezpieczna.

W rozmowie z portalem Niezalezna.pl wystąpienie Jacka Rostowskiego komentuje główny ekonomista SKOK Janusz Szewczak:
- Można powiedzieć, że minister Rostowski przekroczył dopuszczalne kanony wystąpień kabaretowych. Nie można traktować ministra Rostowskiego na poważnie. To o czym mówi nie ma nic wspólnego z polską rzeczywistością gospodarczą i finansową. Absolutnie zasługuje na miano genialnego magika od sztuczek księgowych. Zasługuje także na miano „sztukmistrza z Londynu”.  Przecież minister Rostowski już latem ubiegłego roku twierdził, że problemy strefy euro i UE zostały rozwiązane. Jeszcze tydzień temu twierdził, że już pod koniec przyszłego roku. Nastąpi w Polsce wyraźna poprawa koniunktury gospodarczej. Rok temu obiecywał nam, że nie będzie podnosił podatków. Dziś chwali się wirtualnymi sukcesami, pokazując kolorowe tabele. Nie chce pokazać tylko jednej – obrazującej wzrost długu publicznego w ostatnich 5 latach. W tej sferze jest absolutnym rekordzistą ostatniego 20-lecia – tłumaczy Janusz Szewczak.

Główny ekonomista SKOK zwraca uwagę, że obecnie koncepcja funkcjonowania państwa polskiego przypomina czasy Gierka i nadal ma polegać na gigantycznym zadłużaniu się. Janusz Szewczak prognozuje, że Rostowski jeszcze w tym roku będzie miał poważne problemy z realizacją dochodów podatkowych.

- Mówienie o piramidach finansowych przez ministra Rostowskiego, który w ramach exposé premiera Tuska zaproponował wyczarowanie z kapelusza 700-800 mld zł, w sytuacji gdy brakuje 200 milionów zł na Centrum Zdrowia Dziecka zakrawa na świadomą drwinę z inteligencji Polaków. Minister Rostowski będzie miał gigantyczne kłopoty z realizacją dochodów podatkowych jeszcze w tym roku. Tylko wpływy z VAT mogą być niższe od zaplanowanych. Nawet o 12 mld zł, słabo idzie realizacja wpływów również z CIT, a minister Rostowski beztrosko zaplanował sobie wzrost wpływów z tego podatku w przyszłym roku w budżecie aż o ponad 11 proc. To co uprawia w dziedzinie finansów i budżetu od 5 lat minister Rostowski, to księżycowa wirtualna i magiczna ekonomia, w której rzeczywistość nie ma najmniejszego znaczenia – tłumaczy w rozmowie z portalem Niezalezna.pl główny ekonomista SKOK.

Janusz Szewczak zarzuca ministrowi Rostowskiemu, że planując wpływy dochodów budżetowych posługuje się metodą „średniowiecznych zbójów”, którzy pobierali haracz na rozstaju dróg.

- Trwa zaklinanie rzeczywistości, zamiatanie długów pod dywan, ukrywanie prawdziwej skali zadłużenia, coraz słabszy wpływ dochodów budżetowych i rosnąca skala kar, grzywien i mandatów nakładanych na społeczeństwo – w przyszłorocznym budżecie minister finansów zaplanował je w gigantycznej wysokości 20 mld zł. To metoda średniowiecznych zbójów pobierających haracz na rozstaju dróg. Nowo zakupione 300 fotoradarów najwyraźniej nie wystarczy. W przyszłym roku należy spodziewać się olbrzymiego załamania wpływów podatkowych do kasy państwa. Bowiem w gospodarce polskiej może być już tylko gorzej. Spada sprzedaż, konsumpcja, wynagrodzenia, rośnie bezrobocie, przyspiesza skala bankructw,  rosną zatory płatnicze. Dodatkowo sytuację gospodarczą w przyszłym roku pogorszy sztucznie napompowany polski złoty, gwałtowny spadek zamówień eksportowych i rosnące bezrobocie oraz bankructwa firm z branż eksportowych takich jak motoryzacja, przemysł meblarski transport, logistyka oraz katastrofa w budowlance i wśród mniejszych developerów. Projekt budżetu 2013 to kolejna bajka o zielonej wyspie, która już dziś na naszych oczach zamienia się w ruchome piaski i czarną budżetową dziurę. Dziś dług publiczny, ten prawdziwy, wynosi ok 900 mld zł a dług zagraniczny Polski i Polaków oraz firm działających w naszym kraju to już blisko 264 miliardy euro. Dalsze bazowanie istnienia i funkcjonowania polskiego państwa oparte na zadłużaniu się za wszelką cenę musi się skończyć katastrofą. Ten budżet jest nierealny, niepoważny i niebezpieczny dla przeciętnego Polaka – mówi Janusz Szewczak główny ekonomista SKOK.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Katarzyna Lubnauer straci stanowisko w Nowoczesnej. Wiemy, kto może ją zastąpić

By Łukasz Kamiński - Sent to OTRS by Lubnauer MP office, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=65072322 / Katarzyna Lubnauer

  

Jak ustalił portal Niezalezna.pl, dni Katarzyny Lubnauer na stanowisku szefowej Nowoczesnej są policzone. Działacze partii są niezadowoleni ze sposobu, w jaki następczyni Ryszarda Petru nią zarządza. Według naszych informacji działacze zaproponują na jej miejsce Adama Szłapkę.

Jak dowiedziała się Niezalezna.pl, w pierwszej połowie listopada Katarzyna Lubnauer pożegna się ze stanowiskiem szefowej. Na czele Nowoczesnej ma stanąć młodsze pokolenie - Adam Szłapka, który w wyborach parlamentarnych zdobył całkiem niezły wynik.

Według informacji naszego portalu, działacze partii nie są zadowoleni ze sposobu sprawowania władzy przez Katarzynę Lubnauer. Według nich następczyni Petru "topi Nowoczesną".

Przypomnijmy, że Adam Szłapka, który startował do Sejmu z list Koalicji Obywatelskiej w Poznaniu, zdobył aż 51 951 głosów. To drugi najlepszy wynik w tym mieście, tuż za żoną prezydenta Poznania Joanną Jaśkowiak.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl,

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl