Z ustaleń śledczych wynika, że podejrzana Maria C. sporządzała fałszywe recepty na leki i wyroby medyczne. "Leki nie były wydawane pacjentom, ale były lekami o wysokim stopniu refundacji. Następnie Maria C. przedkładała fałszywe dokumenty odpowiednio w Świętokrzyskim i Podkarpackim Oddziale NFZ w celu uzyskania refundacji" – przekazał PAP Daniel Prokopowicz, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Kielcach.

Maria C. łącznie, wspólnie z kolejną podejrzaną, mogła wyłudzić w ten sposób ponad 7,5 mln złotych. Z ustaleń prokuratury wynika, że proceder trwał od lipca 2010 r. do kwietnia 2018 r. "Podejrzana, pomimo przedstawienia jej w grudniu 2017 r. zarzutów – wówczas dotyczących wyłudzenia ponad 80.000 zł – nie zaprzestała przestępczego procederu" – dodał.

14 lipca, na polecenie prokuratora, Maria C. została ponownie zatrzymana i doprowadzona do Prokuratury Okręgowej w Kielcach, gdzie przedstawiano jej rozszerzone zarzuty. "Przesłuchana w charakterze podejrzanej Maria C. przyznała się do popełnienia zarzucanych jej czynów, ale w wyjaśnieniach zakwestionowała częściowo ustalenia faktyczne, a w tym wysokość szkody" – powiedział.

W środę 15 lipca prokurator wystąpił do Sądu Rejonowego w Kielcach z wnioskiem o tymczasowe aresztowanie podejrzanej. Sąd jednak nie uwzględnił tego wniosku. "Na to postanowienie Sądu prokurator złoży zażalenie, gdyż okoliczności sprawy wskazują, iż tylko tymczasowe aresztowanie zabezpieczy prawidłowo dalszy tok śledztwa" – zaznaczył Prokopowicz.

Dodał, że w miniony wtorek na polecenie prokuratora zatrzymano także trzy inne osoby. "Dwóm, Agnieszce C. i Pawłowi C. – wspólnikom apteki prowadzonej przez Marię C. – prokurator przedstawił zarzuty związane z praniem brudnych pieniędzy, a kolejnej – Teodozji S. – zarzuty poświadczania nieprawdy w dokumentach i wyłudzenia przy ich pomocy, wspólnie z Marią C., refundacji z Podkarpackiego Oddziału NFZ na kwotę ponad 360 tys. złotych" – powiedział Prokopowicz.

Z kolei w trakcie przeszukania domu aptekarki, policjanci zabezpieczyli ponad 930 tysięcy złotych. "Gotówka ukryta była niemal w każdym zakątku mieszkania, tj. w szafkach, półkach, ubraniach czy w książkach" – przekazał PAP Kamil Tokarski, oficer prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Kielcach.

Wobec trzech zatrzymanych osób prokurator wydał postanowienie o środkach zapobiegawczych w postaci dozoru policyjnego oraz poręczenia majątkowego w kwotach od 10 do 70 tysięcy złotych.

Za poświadczenie nieprawdy w dokumentach w celu osiągnięcia korzyści majątkowej oraz pranie brudnych pieniędzy może grozić kara do 15 lat pozbawienia wolności.