Legia przyjechała nad morze bez 12 zawodników, z których część jest kontuzjowana, a niektórym trener Aleksandar Vukovic dał odpocząć. Na absencji tych piłkarzy skorzystał 17-letni pomocnik Radosław Cielemęcki, który po raz pierwszy zagrał w ekstraklasie, od razu w wyjściowym składzie.

W trakcie spotkania szkoleniowiec stołecznej drużyny wprowadził na boisko kolejnych 17-letnich debiutantów - napastnika Szymona Włodarczyka i defensora Ariela Mosóra. Są oni synami byłych graczy Legii, Piotrów.

Z kolei trener Lechii Piotr Stokowiec wystawił w „11” czterech młodzieżowców - obrońców Rafała Kobrynia i Karola Filę oraz pomocników Jakuba Kałuzińskiego i Kacpra Urbańskiego. Gospodarze przegrali co prawda dwa ostatnie ligowe spotkania, ale w konfrontacji z mistrzami Polski, która była ich ostatnim w tym sezonie występem przed własną publicznością, zdołali wywalczyć punkt.

Pierwsza połowa nie dostarczyła jednak większych emocji, bo obie drużyny nie potrafiły wypracować sobie dogodnej okazji. Po przerwie obaj bramkarze mieli trochę więcej pracy, ale i tak nie skapitulowali.

W 60. minucie z rzutu wolnego uderzył Bartosz Slisz – mocno, ale wprost w golkipera gdańszczan Dusana Kuciaka. Z kolei w 71. min po centrze z lewej strony Omrana Haydary’ego główkował Flavio Paixao, jednak Radosław Cierzniak nie dał się zaskoczyć.

Końcówka tego przeciętnego spotkania należała do przyjezdnych. W 77. min debiutanckiego gola powinien strzelić Włodarczyk. Po błędzie Rafała Pietrzaka i podaniu z prawej strony Pawła Wszołka młody napastnik miał przed sobą praktycznie pustą bramkę, ale z pięciu metrów posłał piłkę nad poprzeczką.

W 88. min świetną interwencją po uderzeniu zza pola karnego Slisza popisał się Kuciak. Za chwilę po rzucie rożnym przestrzelił Inaki Astiz.

                         

Lechia Gdańsk - Legia Warszawa 0:0

Żółta kartka - Lechia Gdańsk: Jakub Kałuziński. Legia Warszawa: Bartosz Slisz, Luis Rocha.

Sędzia: Tomasz Musiał (Kraków). Widzów 5 747.