Unijny szczyt ws. przyszłego budżetu UE i funduszu odbudowy rozpocznie się w piątek. Jednym z tematów będzie mechanizm powiązania funduszy z praworządnością, który proponuje Komisja Europejska.

Czaputowicz zwracał uwagę w Programie Pierwszym Polskiego Radia, że pełniącym obecnie prezydencję w UE Niemcom, a także państwom Południa zależy na szybkim przyjęciu kolejnego wieloletniego budżetu Unii na lata 2021-2027.

- Nasz warunek jest taki: nie może się to łączyć z jakimikolwiek warunkami dotyczącymi praworządności. Nie dlatego, że uważamy, że praworządność jest nieważna, ale uważamy, że nie można tu stworzyć kryteriów obiektywnych i to może być instrument nacisku na państwa. My uważamy, że jesteśmy państwem praworządnym

- oświadczył szef MSZ.

W ubiegłym tygodniu na konferencji w Brukseli szef Rady Europejskiej Charles Michel poinformował, że w efekcie konsultacji z państwami podtrzymał propozycję mechanizmu powiązania środków unijnych z praworządnością w ramach przyszłego budżetu UE - zatem w piątek będzie ona jednym z tematów rozmów szefów rządów i głów państw w Brukseli.

Ocenił, że są "duże szanse na podjęcie ważnych decyzji" dotyczących funduszu odbudowy i budżetu UE bez warunku powiązania funduszy z praworządnością, którego Polska nie akceptuje.

- To państwa będą podejmować decyzję. A w związku z tym, że wielu państwom zależy żeby te decyzje podjąć szybko, bo one chcą szybko wydawać te środki na odbudowę swoich zrujnowanych przez pandemię gospodarek, a także my chcemy to zrobić, to tu się pojawia szansa

- stwierdził szef MSZ.

Zdaniem Czaputowicza jest szansa na "rekordowe środki, dobre dla polskiej gospodarki".

Zgodnie z najnowszą propozycją szefa Rady Europejskiej na odbudowę po pandemii koronawirusa ma zostać przeznaczone 750 mld euro, a unijny budżet na lata 2021-2027 ma wynieść 1,074 bln euro. Fundusz odbudowy po kryzysie ma być finansowany 250 mld euro z pożyczek oraz 500 mld euro z grantów.