Wielka Brytania zajmuje trzecie miejsce na świecie pod względem liczby zgonów - więcej jest ich tylko w Stanach Zjednoczonych i Brazylii. Jeśli chodzi o poszczególne części Zjednoczonego Królestwa, to w Anglii zmarły do tej pory 40 462 osoby, w Szkocji - 2490, w Walii - 1545, a w Irlandii Północnej - 556.

Środowy bilans nowych zgonów jest wyraźnie niższy od tego z wtorku, gdy informowano o 138 zmarłych. To dopiero piąty przypadek od 23 marca, by dobowy bilans zgonów niedotyczący dni weekendowych spadł poniżej stu. Wszystkie te przypadki odnotowano w lipcu, co dowodzi, że epidemia w Wielkiej Brytanii słabnie.

Wskazuje na to także liczba nowo wykrytych zakażeń - w ciągu minionej doby było ich 538. Od początku lipca ich liczba zwykle utrzymuje się w przedziale między 500 a 600, podczas gdy w ostatnim tygodniu czerwca było wahała się między 800 a 1000. Łącznie od początku epidemii potwierdzono już 291 911 przypadków koronawirusa, co jest dziewiątą najwyższą liczbą na świecie - po USA, Brazylii, Indiach, Rosji, Peru, Chile, Meksyku i RPA.

W bilansie nowych zgonów uwzględnione są wszystkie zarejestrowane w ciągu 24 godzin między godz. 17 w poniedziałek a godz. 17 we wtorek, w przypadku których testy potwierdziły obecność koronawirusa. Bilans nowych zakażeń obejmuje 24 godziny między godz. 9 we wtorek a godz. 9 w środę.

Statystyki podawane przez brytyjskie ministerstwo zdrowia obejmują jedynie te zgony, w których obecność koronawirusa została potwierdzona testami. Podawane raz na tydzień dane urzędu statystycznego ONS uwzględniają wszystkie przypadki śmierci, w których Covid-19 został wpisany do aktu zgonu jako główna lub kluczowa przyczyna, nawet jeśli nie zostały przeprowadzone testy. Według przekazanych we wtorek danych, obejmujących okres do 3 lipca włącznie, liczba takich przypadków wyniosła 55 071.