Żołnierze 14. Zachodniopomorskiej Brygady Obrony Terytorialnej, instruowani przez ratowników szczecińskiego Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego zapoznali się ze sprzętem i zasadami prowadzenia akcji ratowniczych oraz patroli – poinformowały służby prasowe terytorialsów. Następnie na Jeziorze Dąbie przeszli przeszkolenie praktycznie z podejmowania na łodzie osób przy użyciu specjalistycznego sprzętu i w różnych warunkach.

Od ubiegłego tygodnia żołnierze pełnią już dyżury razem z woprowcami. Prowadzą wspólne patrole na łodziach motorowych na szczecińskich akwenach.

"Czekamy na zgłoszenia w naszej centrali" - mówi cytowany w komunikacie ratownik szczecińskiego WOPR Piotr Koziarek. Jak dodał, "gdyby doszło do sytuacji, że będzie konieczna nasza interwencja, będziemy reagować". "Prowadzimy także wspólne patrole. Dysponent może taki patrol skierować do akcji w każdej chwili, by ratować zdrowie i życie" - zaznaczył.

Docelowo współpraca między WOPR a 14. Zachodniopomorską Brygadą Obrony Terytorialnej polegać będzie także na możliwości prowadzenia wspólnych akcji poszukiwawczo-ratowniczych.

"Często jesteśmy dysponowani do poszukiwań osób zaginionych. Nie tylko w Szczecinie, ale na terenie całego województwa. Im więcej sił i środków, tym większa szansa na odnalezienie zaginionej osoby, stąd wsparcie żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej jest tak ważne"

- podkreśla Koziarek.

Żołnierze, których szkoli WOPR mają patenty sternika motorowodnego, są także ratownikami wodnymi. Woprowcy mogą liczyć także na wsparcie wojskowym sprzętem. 14. ZBOT posiada kilka łodzi desantowych wyposażonych w silniki zaburtowe, które w razie potrzeby mogą zostać użyte w operacjach poszukiwawczo-ratowniczych.

Rzeki, jeziora i inne akweny wodne zajmują prawie 1,2 tys. kilometrów kwadratowych powierzchni województwa zachodniopomorskiego. Z kolei linia brzegowa Bałtyku liczy tam 180 kilometrów.

"Szczecin i jego akweny to także rejon naszej odpowiedzialności” – wyjaśnił zastępca dowódcy 14. Zachodniopomorskiej Brygady Obrony Terytorialnej podpułkownik Mirosław Radwan. Jak dodał, „jesteśmy po to, by wspierać lokalną społeczność, stąd nasza współpraca z Wodnym Ochotniczym Pogotowiem Ratunkowym".

"Wojska Obrony Terytorialnej już wielokrotnie były angażowane w akcje poszukiwawcze na terenie naszego kraju. Nasz rejon odpowiedzialności, województwo zachodniopomorskie, jest specyficzny, bo akweny wodne zajmują znaczącą część jego powierzchni, stąd potrzeba abyśmy wyspecjalizowali się w pracy na wodzie i mogli nieść pomoc społeczeństwu także w takich warunkach"

– powiedział Radwan.

14. Zachodniopomorska Brygada Obrony Terytorialnej to już ponad 300 żołnierzy posiadających różne specjalności.