Środowe wybory parlamentarne są pierwsze od czasu, gdy ten bałkański kraj w zeszłym roku zmienił nazwę, żeby zakończyć wieloletni spór z Grecją. Ugoda z Atenami miała otworzyć władzom w Skopje drogę do rozpoczęcia negocjacji o wstąpienie do Unii Europejskiej.

Socjaldemokratyczny Związek Macedonii (SDSM) Zorana Zaewa, który po zawirowaniach politycznych w ostatnim czasie stał na czele rządu technicznego, miał 49 mandatów w 123-miejscowym jednoizbowym Zgromadzeniu i tworzył koalicję z albańską Demokratyczną Unią na rzecz Integracji (DUI).

W opozycji do socjaldemokratów stoi konserwatywna partia WMRO-DPMNE (Wewnętrzna Macedońska Organizacja Rewolucyjna - Demokratyczna Partia Macedońskiej Jedności Narodowej), kierowana obecnie przez Hristijana Mickoskiego. Ugrupowanie to wygrało poprzednie wybory, zdobywając 51 mandatów, ale nie zdołało utworzyć rządu z powodu braku poparcia ze strony partii Albańczyków.

WMRO-DPMNE cały czas kontestuje zmianę nazwy kraju (z Macedonia na Macedonia Płn.), do której doszło w styczniu 2019 roku. Miała ona na celu normalizację stosunków z Grecją, roszczącą sobie wyłączne prawa do nazwy Macedonia jako regionu historycznego, położonego w jej granicach.

Albańczycy wiedzą, że bez ich poparcia niemożliwe będzie utworzenie rządu większościowego. Za cenę sojuszu partia reprezentująca najliczniejszą mniejszość etniczną w Macedonii Płn. żąda dla siebie stanowiska premiera - pisze AFP.

Parlament Macedonii Płn. podjął w lutym decyzję o samorozwiązaniu w wyniku kryzysu politycznego, który wybuchł, gdy UE na jesieni 2019 roku odmówiła wyznaczenia terminu rozpoczęcia negocjacji akcesyjnych ze Skopje. W grudniu ze stanowiska ustąpił ówczesny premier Zaew. Od tamtej pory kierował gabinetem technicznym, który zarządzał bieżącymi sprawami.

Mimo politycznych zawirowań w Macedonii Płn. UE pod koniec marca zgodziła się na otwarcie negocjacji akcesyjnych, ale nadal nie podała daty ich rozpoczęcia. Zaew natychmiast przekuł to w swój sukces i, przywołując dodatkowo wstąpienie jego kraju do NATO, które miało miejsce pod koniec marca, przekonuje obecnie, że to socjaldemokraci powinni nadal rządzić Macedonią Płn.

"Dla nas Macedończyków Zoran Zaew jest koszmarem, ale dla niektórych naszych sąsiadów jest to spełnienie starych marzeń"

- mówił lider konserwatystów Mickoski.

Wybory parlamentarne miały odbyć się 12 kwietnia, ale z powodu wprowadzonego w połowie marca stanu wyjątkowego w związku z pandemią Covid-19 zostały przełożone na 15 lipca.

I to właśnie największym wyzwaniem dla Macedonii Płn. jest teraz walka z epidemią koronawirusa. Obecnie codziennie notuje się tam ok. 150-200 nowych przypadków zakażenia, podczas gdy kilka tygodni temu dobowy przyrost wynosił kilkadziesiąt infekcji. Do tej pory stwierdzono w sumie ponad 8 tys. zakażeń i 382 zgony.

Zgromadzenie (Sobranje) Macedonii Płn. wybierane jest na czteroletnią kadencję. Do wyborów uprawnionych jest ok. 1,8 mln wyborców spośród nieco ponad 2-milionowego kraju. Lokale wyborcze będą otwarte do godz. 21; osoby chore i starsze mogły głosować przez dwa poprzednie dni. Wstępnych wyników można spodziewać się w nocy ze środy na czwartek.