KE poinformowała we wtorek, że zatwierdziła przejęcie Grupy Lotos przez PKN Orlen - zatwierdzenie uzależniono od pełnego wywiązania się ze zobowiązań przedstawionych przez koncern. Chodzi m.in. o sprzedaż 30 proc. udziałów rafinerii Lotos i 80 proc. stacji tej sieci. Także we wtorek PKN Orlen podpisał list intencyjny ze Skarbem Państwa w sprawie przejęcia kontroli kapitałowej nad PGNiG.

- Pozbywanie się stacji benzynowych w ramach fuzji z Lotosem to niewielki problem - nie tylko generalnie ich liczba w Polsce się zmniejsza z rok na roku, ale i przychody z handlu detalicznego paliwami, który na tych stacjach się odbywa, też spadają

- powiedział Piekarz.

- Bardzo korzystne jest przejęcie rafinerii, która będzie istotnym wzmocnieniem w realizacji planów Orlenu w segmencie petrochemicznym

- dodał.

Zdaniem eksperta przejęcie Grupy Energa i fuzja z Grupą Lotos oraz budowa farm wiatrowych na Morzu Bałtyckim wpisują się w długoterminową strategię PKN Orlen budowy multienergetycznego koncernu, co pokazuje, że kierunkiem jest produkcja energii elektrycznej i elektromobilność, co pozwoli osiągać cele neutralności klimatycznej.

- Orlen oddał to, co oddać musiał, albo co było mało perspektywiczne i nisko marżowe

- ocenił Piekarz.

- To jest ostatni moment na budowę koncernu tak zbudowanego, który łączy ze sobą paliwa ropopochodne, petrochemię, energię elektryczną i gaz ziemny. Orlen wszedł na ścieżkę między recesją a zielonym ładem - stwierdził.

- Mamy do czynienia z sytuacją, kiedy w czasach spowolnienia gospodarczego mamy rewolucję energetyczną - dodał Piekarz.

W jego ocenie fuzje są potrzebne również Orlenowi, ponieważ rynek paliwa naftowego się kończy, a dzięki poszerzeniu spektrum działania koncern może przetrwać i się rozwijać.

- Transformacja energetyczna będzie wymagała infrastruktury przesyłowej, która w ciągu trzech dekad, które nam zostało do 2050 r. ma kosztować 1,5 bln zł

- skomentował ekspert.

- Z jednej strony zebranie pieniędzy, możliwości inwestycyjnych i kompetencji, a z drugiej strony mamy w jednym ręku sektory, w których ta transformacja będzie się odbywała, pozwoli nie tylko usprawnić ten proces, ale uzyskać niespodziewane synergie - mało osób pamięta, że Orlen jest drugim największym konsumentem, gazu ziemnego w Polsce - dodał.

W jego opinii akwizycje Orlenu pozwolą też zwiększyć pozycję negocjacyjną, jak i ułatwią konstruowanie i realizację kompleksowej strategii.

- Koncern będzie równocześnie operatorem zmian energetycznych, a z drugiej ich motorem, co ułatwi nam osiągnięcie celu neutralności klimatycznej w 2050 r., które wyznaczyła Bruksela - powiedział.

"Ma też doświadczenie w potężnych fuzjach, jak i podział biznesu na segmenty" - dodał Piekarz. - On jest po prostu do tego dobrze przygotowany - podsumował.