Jessica Doty Whitaker, szła wzdłuż Indianapolis Canal Walk ze swoim narzeczonym Jose Ramirezem i dwójką innych osób około 3 rano 5 lipca, kiedy ktoś z ich grupy miał rzekomo wypowiedzieć obelgę rasową, poinformował Fox 59.

Według informacji stacji grupa pobliskich nieznajomych usłyszała komentarz i skonfrontowała się z grupą w której szła Whitaker.

Ramirez twierdził, że grupa krzyknęła: „Black Lives Matter”, na co podobno odpowiedziała Whitaker lub ktoś inny w jej grupie słowami: „All Lives Matter” (Każde życie jest ważne).

Fox 59 poinformował, że doszło do krótkiej kłótni, po czym obie grupki rozeszły się po tym, jak uświadomiły sobie, że druga strona jest uzbrojona.

Jednak kilka minut później ktoś otworzył ogień z pobliskiego mostu, śmiertelnie raniąc kobietę.

Jak podała Fox News policja nie sprawdziła niezależnie, czy miał miejsce spór o „Black Lives Matter” i czy śmierć kobiety była z tym związana.

Fox News podjęło wiele prób skontaktowania się z Departamentem Policji Metro w Indianapolis w celu uzyskania komentarza - bezskutecznie.