Jak poinformował we wtorek Rafał Jeżak z zespołu prasowego mazowieckiej komendy policji, 34-latek z Garwolina był od 2016 roku poszukiwany m.in. przez prokuratury w Lublinie i Siedlcach.

Ciąży na nim podejrzenie, iż szefował zorganizowanej grupie o charakterze zbrojnym, za co kodeks karny przewiduje do 10 lat więzienia. Mężczyzna miał zostać aresztowany, jednak ukrywał się przez kilka lat

– powiedział Jeżak.

Według policji, 34-latek zapuścił brodę, często zmieniał miejsce przebywania, samochody oraz zerwał kontakt z najbliższymi. Posługiwał się fałszywymi dokumentami.

Kilka dni temu policjanci ustalili, że może on się ukrywać w jednej z miejscowości pod Warszawą. Mężczyzna został zatrzymany na terenie powiatu wołomińskiego i trafił do aresztu.

W ubiegłym tygodniu policjanci zatrzymali także 68-latka z Radomia, którego listem gończym za kradzież z włamaniem poszukiwał sąd z Lublina. Mężczyzna miał zasądzoną karę ponad 3 lat więzienia.

Policjanci ustalili, że mężczyzna wrócił z pracy w Niemczech i zaczął pracować na budowie w Polsce. Dowiedzieli się także, że z pracy odbiera go żona i że ukrywa się on w przydomowym garażu. Informacje się potwierdziły, 68-latek został zatrzymany i trafił do aresztu.