Z jednej strony będziemy kontynuować indywidualną pracę nad techniką zawodniczek. To cały czas trzeba poprawiać. Jednak teraz bardziej skupimy się nad taktyką, takimi elementami jak obrona, blok. Szczególnie będziemy zwracać uwagę na pierwszy i drugi kontakt z piłką w akcjach defensywnych. Oczywiście dalej pracować będziemy nad zgraniem rozgrywających z atakującymi

- odpowiedział trener na pytanie, jakie są cele na trwające zgrupowanie.

Podczas wtorkowego spotkania z dziennikarzami Nawrocki przyznał, że drużyna narodowa Szwajcarek może być mniej znana kibicom siatkówki w Polsce:

Jednak występuje ona na mistrzostwach Europy. Wiadomo, że ten kraj kojarzy się, jeśli chodzi o siatkówkę, z dwiema rzeczami. Myślę tu o klubie z Zurychu oraz turnieju Montreux.

Polki dwumeczem ze Szwajcarią zakończą krótki sezon

Trener poinformował również, że wbrew wcześniejszym planom nie zmienił się - w stosunku do wcześniejszego zgrupowania - skład zawodniczek. Pierwszy etap sezonu reprezentacyjnego zakończył dwumecz Czeszkami. Polskie siatkarki pokonały 30 czerwca tę reprezentację 3:1, a dzień później 3:2. Oba spotkania towarzyskie rozegrano w Wałbrzychu.

Jestem bardzo zadowolony, że dziewczyny podjęły walkę, bardzo poważnie podeszły do tych spotkań, zresztą podobnie jak Czeszki. Było to dla nas święto

- dodał trener.

Nawrocki przyznał, że ktoś patrząc z boku na listę zawodniczek, które zostały powołane do drużyny narodowej, może to ocenić jako przegląd kadr. „Jednak nie ma tu ani jednej dziewczyny, która nie zasłużyła na powołanie” - zapewnił.

Zdaniem reprezentacyjnej libero Marii Stenzel, pojedynki z Czeszkami pokazały, że reprezentacja Polski w obecnym kształcie „ma potencjał”. Jej zdaniem postawienie na młodość wyjdzie na zdrowie polskiej drużynie narodowej:

Bardzo dobrze nam się w tym gronie pracuje i myślę, że to widać na boisku.

Nie kryje radości, że powoli sport wraca do normalności. Stenzel dodała, że przed rozpoczęciem pierwszego zgrupowania w Szczyrku odczuwała bardzo duży „głód” gry, treningów.