Kluby "Gazety Polskiej" - największy ruch obywatelski

Jak poinformowała Państwowa Komisja Wyborcza na podstawie danych ze 100 proc. obwodów, w drugiej turze wyborów Andrzej Duda uzyskał 51,03 proc. głosów. Przez kolejnych pięć lat prezydentem pozostanie kandydat Zjednoczonej Prawicy!

Za tak wspaniały wynik wyborów prezydent Andrzej Duda podziękował Klubom "Gazety Polskiej" rozsianym po całym świecie, które były bardzo mocno zaangażowane w kampanię.

Andrzej Duda należy do tych, których niesie wzmożony ruch obywatelski. Należy się dołączyć do dzisiejszych podziękowań prezydenta dla Klubów "Gazety Polskiej". Rzeczywiście, były wszędzie obecne - to największy ruch obywatelski i rzadko mu się dziękuje (...) To jest święto takich ludzi, którzy po prostu potrafią coś zrobić dla ojczyzny, dla Polski

- wspomniał Tomasz Sakiewicz na antenie TVP Info.

Na kłamstwie nie da się wygrać

Rafał Trzaskowski (uzyskujący 48,97 proc. oddanych głosów) w drugiej turze przegrał z Andrzejem Dudą,

Rafał Trzaskowski startował jako człowiek, który ma uratować PO, bez pomysłu programowego. Jedynym pomysłem był stary odgrzewany kotlet: wejdźmy w tak ostry spór, nagrzejmy tak emocje, że podzielimy scenę na pół. I to się udało. Tylko to było dobre, żeby wejść do drugiej tury

- analizował Tomasz Sakiewicz.

Potem próbowano przebierać Rafała Trzaskowskiego a to w skórę Biedronia, a to w skórę Konfederatów, a to stał się rolnikiem, realizował postulaty Kukiza, Szymona Hołowni... Trochę ludzi się udało oszukać, ale ta kampania wyborcza pokazuje jedno - na kłamstwie już w Polsce wyborów nie da się wygrać. Trzeba być sobą. Można mieć poglądy oryginalne, dziwne, radykalne, ale trzeba być sobą. Polacy już nie chcą być oszukiwani, a przynajmniej ta większość, która odrzuciła Rafała Trzaskowskiego, pomimo jego ogromnej przewagi w mediach

- dodał redaktor naczelny "Gazety Polskiej" oraz "Gazety Polskiej Codziennie".

Sytuacja mediów w Polsce

Tomasz Sakiewicz na antenie TVP Info odniósł się również do akcji rozdawania miliona plakatów Rafała Trzaskowskiego przez "Gazetę Wyborczą", czy skandalicznej okładki "Faktu" z Andrzejem Dudą w roli głównej.

Co do pism, które ostro weszły w kampanię: oczywiście, na zachodzie też zdarzają się bardzo ostre, brutalne ataki, ale nie mają tak dużego znaczenia, bo jest równowaga w mediach. Są pisma brukowe po jednej, po drugiej stronie, są pisma poważne po jednej, po drugiej stronie. Media lewicowo-liberalne również w USA, czy Europie zachodniej dominują, ale poszczególne siły polityczne, które walczą ze sobą, mają wsparcie. W Polsce tę równowagę dopiero się buduje

- mówił.

Przewaga zagranicznych koncernów, które opanowały całkowicie nasz rynek, jest ogromna. W wielu miejscach była budowana latami, tak szybko się tego nie zrównoważy. To jest wielkie zadanie, wysiłek dla obozu dobrej zmiany, żeby dać szansę na stworzenie równowagi

- reasumował Sakiewicz, podkreślając, iż chodzi o to, żeby czytelnicy nie byli oszukiwani, że mają do czynienia z niezależnymi mediami, a faktycznie - z ekspozyturą interesów obcych państw. "Dziennikarze są zakładnikami tej sytuacji - dodał Sakiewicz.