- Bezpieczeństwo warszawiaków jest najważniejsze, stąd nasza decyzja, by rozmawiać o tym w trybie sesji nadzwyczajnej

- powiedział w imieniu wnioskodawców radny Maciej Binkowski.

Informacji radnym udziela zaś, w formie przygotowanej prezentacji, dyrektor ZTM Wiesław Witek.

Wniosek radnych PiS dotyczył przedstawienia podczas sesji informacji na temat „procedur bezpieczeństwa w pojazdach komunikacji publicznej ze szczególnym uwzględnieniem kryteriów zatrudniania kierowców, motorniczych i maszynistów, kontroli ich pracy oraz o trybie i zasadach zawierania umów z podmiotami zewnętrznymi realizującymi obsługę połączeń komunikacji publicznej”.

Jak wskazał Binkowski, uzasadniając potrzebę przedstawienia takiej informacji, ostatnio doszło do dwóch wypadków, w których kierowcy autobusów mieli mieć wcześniej kontakt z narkotykami. Jak zaznaczył, chodzi m.in. o kwestię testowania kierowców na obecność niedozwolonych substancji. - Wiemy, że w wielu innych miastach w Polsce takich, jak Kraków, Gdynia, Wrocław do takiego testowania dochodzi. (...) My po dzisiejszej sesji chcemy mieć pewność, że do takich testów dojdzie i że te testy na stałe zostaną wpisane w politykę procedur komunikacji miejskiej - dodał.

- Mieliśmy absolutne przekonanie, że nasza praca idzie w kierunku dobrej jakości świadczonych usług. Niewątpliwie ten wypadek z czerwca spowodował duże perturbacje w naszej organizacji - powiedział na początku swej odpowiedzi dyrektor Witek.

Radni PiS domagali się informacji od prezydenta stolicy na temat bezpieczeństwa pasażerów komunikacji miejskiej już po katastrofie, do której doszło pod koniec czerwca. Wówczas na trasie S8 przy moście Grota-Roweckiego doszło do wypadku miejskiego autobusu linii 186. Pojazd, należący do prywatnej firmy Arriva, spadł z wiaduktu i zawisł nad Wisłostradą. Zginęła pasażerka w wieku ok. 70 lat, a niemal 20 osób zostało rannych. Kierowca autobusu prowadził pod wpływem amfetaminy. Wtedy głosami radnych KO wniosek został odrzucony.

Niedługo potem doszło do kolejnego wypadku na ul. Klaudyny na warszawskich Bielanach. Kierowca autobusu linii 181 uderzył w cztery zaparkowane pojazdy i latarnię. Jedna osoba, pasażerka autobusu, została przewieziona do szpitala z ogólnymi obrażeniami. Po wypadku, także spowodowanym przez kierowcę Arrivy (badanie miało wykazać obecność substancji niedozwolonych w krwi kierowcy), miasto do odwołania zawiesiło umowę z tym przewoźnikiem. W związku z decyzją o zawieszeniu, przewozy zapewniają pozostali przewoźnicy.