Justyna Pochanke pracę w TVN 24 rozpoczęła w 2001 roku. Jak podaje press.pl w 2004 roku została prowadzącą główne wydanie "Faktów" TVN. Prowadziła też program o tematyce publicystycznej w „Faktach po faktach”.

"Nie planowałam tego, ale takie nieplanowane decyzje są najuczciwsze. A to jest moja decyzja. Chciałam się z Wami pożegnać" - napisała w pożegnalnym mailu do pracowników "Faktów" i TVN 24.

– Ten zawód to moja pasja – dostałam więcej niż sobie wymarzyłam i dałam z siebie, ile mogłam. Za wszystkie lata z całego serca dziękuję ludziom, z którymi pracowałam i którzy nigdy nie zawiedli – ekipie „Faktów” i TVN24. Widzom – bo byli dla mnie siłą i dowodem na to, że nie wszystko da się podzielić. I Mariuszowi Walterowi – bo stworzył to miejsce. Nie pożegnałam się na antenie i dobrze. Fakty nigdy nie były łzawe

– skomentowała Pochanke, podały wirtualnemedia.pl.

Dziennikarka nie raz dawała upust emocjom. W programie "Fakty po faktach" pokazała wyjątkowe standardy nazywając wyborców Prawa i Sprawiedliwości "wyznawcami".

„Od lat się mówi, że trzon wyborców PiS-u stanowią wyznawcy, a nie wyborcy, a wyznawcom niewiele trzeba tłumaczyć” – stwierdziła w rozmowie z Markiem Migalskim.

Kilka miesięcy temu z TVN pożegnał się mąż Pochanke – Adam Pieczyński. Zarządzał redakcją wieczornego wydania głównego programu informacyjnego.