Zgodnie z sondażem late poll Ipsos z 90 procent komisji przedstawionym ok. godz. 2 w nocy Andrzej Duda zdobył 51 proc. głosów, a Rafał Trzaskowski 49 proc., tym samym przewaga ubiegającego się o reelekcję prezydenta wzrosła do 2 procent. O opinię na temat sondażowych wyników pytała Stanisława Karczewskiego Katarzyna Gójska.

To są realne wyniki, gdzie błąd statystyczny jest poniżej jednego procenta, więc wszystko wskazuje na to, że Andrzej Duda wygra kolejne wybory i będzie przez następne pięć lat prezydentem. To bardzo dobra wiadomość dla nas, dla Polaków, dla Polski. Mamy przed sobą pięć lat dobrego prezydenta, sprawdzonego prezydenta, prezydenta, który dba o Polskę, o interes Polski 

- uważa senator Prawa i Sprawiedliwości.

W mojej pamięci został jeden jego zwrot "Polska mnie nie męczy"

- przypomniał Karczewski.

Były marszałek uważa, że niedzielne wybory były prawdziwym świętem demokracji. "To jest radość wszystkich Polaków" - zaznaczył. 

Poruszono także kwestię podziałów, tworzonych w czasie kampanii wyborczej przez niektórych dziennikarzy związanych z opozycją oraz celebrytów. "Polska wieś wybierze prezydenta, ludzie ciemni, niewykształceni. Ten język u niektórych był bardzo brutalny, ale zdaje się, że ten mechanizm nie zadziałał" - stwierdziła red. Gójska.

Nie zadziałał. Kwintesencją był wpis pana prezesa (PZPN) Zbigniewa Bońka, który obraził część wyborców, obraził mnie i każdego, kto głosował na Prawo i Sprawiedliwość. To się nie udało, bo to jest niepoważne

- powiedział Stanisław Karczewski.

My chcemy, żeby tej "Polski A" i "Polski B" nie było. Żeby już nigdy nikt nie mógł tak dzielić społeczeństwa

- dodał.