Wśród rannych jest 17 wojskowych oraz czterech cywilów. Ich życiu - jak podała marynarka wojenna - nie zagraża niebezpieczeństwo.

Nie jest znana przyczyna eksplozji na okręcie desantowym. W sprawie trwa śledztwo.

Okręt został opuszczony przez załogę. Na miejscu prowadzona jest akcja gaśnicza, zarówno z lądu jak i z wody.

Nad wybrzeżem w San Diego unosi się gęsty dym. Jednostka może palić się nawet kilka dni - twierdzi szef straży pożarnej w San Diego Colin Stowell. Dla bezpieczeństwa sąsiadującym okrętom nakazano odpłynięcie od płonącego Bonhomme Richard.

W San Diego trwały prace związane z utrzymaniem jednostki. Na jej pokładzie w momencie wybuchu znajdowało się ok. 160 osób.