Szefowa placówki dyplomatycznej wskazała, że korespondencyjna forma organizowania wyborów nie odstraszyła od udziału w nich Polaków na terytorium Hiszpanii, gdzie wybory organizowane są za pośrednictwem trzech obwodowych komisji wyborczych. Dwie z nich działają w Madrycie, a trzecia – w Barcelonie.

Jak powiedziała ambasador Adamczyk, wprawdzie w niedzielę nie można dostarczać osobiście pakietów z kartą do głosowania, ale członkowie komisji wyborczych oczekują, że do godz. 21 mogą dotrzeć jeszcze koperty przekazywane przez kurierów.

- To bardzo ważne, że pomimo trudności spowodowanych pandemią i wyjątkowej formuły tych wyborów tak wielu Polaków mieszkających w Hiszpanii zdecydowało się oddać swój głos. Bardzo się z tego cieszę, bo oznacza to, że hiszpańska Polonia nieustannie utrzymuje bliskie związki z krajem

- wskazała.

Ambasador wyraziła ubolewanie, że niektórzy wyborcy otrzymali pakiety zdecydowanie później, niż się spodziewali, i mieli trudności z odesłaniem koperty zwrotnej.

- Chciałabym jednak zapewnić, że konsulowie robili wszystko, aby ułatwić oddanie głosu. Pakiety zostały przekazane na pocztę już 2 lipca po południu. Poza tym w drugiej turze stworzyliśmy także możliwość dostarczania kopert osobiście do konsula, a w piątek, żeby dać szansę jak największej liczbie osób, konsulowie pełnili dyżury do północy

- dodała.

Do niedzieli rano do dwóch komisji działających w hiszpańskiej stolicy trafiło odpowiednio 68 proc. i 72 proc. kopert z kartami do głosowania z prawie 5900 pakietów wysłanych do mieszkających w Hiszpanii Polaków. Z kolei do trzeciej komisji, w Barcelonie, przekazano 72 proc. kopert z kartami do głosowania spośród 2800 wysłanych przez konsulat generalny w stolicy Katalonii.