Na wystawie zaprezentowano 130 zdjęć, zamieszczonych przez 39 fotografików na Instagramie podczas 8 tygodni pandemii – od wprowadzenia obostrzeń epidemicznych aż do chwili ich zniesienia. Wybrano je spośród postów tylko tych artystów, którzy mieli w Centrum co najmniej jedną wystawę.

„Czuć w tych zdjęciach strach i szok podczas pierwszych tygodni. Potem następuje wyciszenie, pod koniec wyczuwalne jest już na niektórych zdjęciach napięcie, a w ostatnich dwóch tygodniach – gdy stopniowo znoszono restrykcje - pewna ulga i wyzwolenie”

– powiedziała jedna z kuratorek wystawy Judit Geller.

Zdjęcia są bardzo różnorodne. Niektóre pokazują wnętrza i mieszkania: czas spędzany z dziećmi i zwierzętami w domu, intymne czynności, takie jak spanie, szeptanie do siebie pod kołdrą. Inne koncentrują się bardziej na wyglądzie miast, uwypuklają opustoszałą przestrzeń publiczną pierwszych tygodni i wszechobecność masek ochronnych. Powracają motywy gumowych rękawiczek i taśm odgradzających teren, na który nie można wejść.

Na jednym z najwcześniejszych zdjęć, autorstwa Andrei Galdi Vinko, widać jabłka pływające w spienionej środkiem dezynfekującym wodzie, kobietę uprawiającą jogę w towarzystwie leżącego obok na macie psa czy tatę wyglądającego z córeczką przez okno.

Drugi kurator wystawy Balazs Gaspar zwrócił uwagę, że na jednym ze zdjęć w trzecim tygodniu widać gumową rękawiczkę wiszącą na gałęziach.

„Zaczynamy już wyrzucać środki ochronne. To zdjęcie zwraca uwagę na zanieczyszczenie środowiska na skutek pandemii, na to, że po pewnym czasie mamy już dość noszenia masek i rękawiczek”

– powiedział.

Wśród zdjęć z piątego tygodnia jest portret leżącej kobiety autorstwa Enikoe Hodosy, na którym tylko twarz jest rozjaśniona promieniami słońca, a reszta ciała pogrążona w mroku. „To zdjęcie pokazuje upływ czasu i coraz ciemniejsze zabarwienie czasu spędzanego w odosobnieniu” – ocenił Gaspar.

W szóstym tygodniu dominującym tematem są matury, które w tym roku odbywały się na Węgrzech wyłącznie pisemnie, z zachowaniem bezpiecznej odległości. Na jednej z fotografii widać trzech młodych chłopaków w garniturach i krawatach oraz w maskach ochronnych na twarzy, trzymających w rękach piwo po egzaminie. „To ważny dokument czasu: matury odbywały się w tym roku inaczej niż zwykle” – podkreśliła Geller.

W inny sposób niż tradycyjnie świętowano też – co widać na zdjęciach – Wielkanoc i Dzień Matki

Wśród ostatnich zdjęć są fotografie zestawiające widok na popularną plażę na Rzymskim Nabrzeżu w północnej części Budapesztu na początku pandemii i po zniesieniu restrykcji. Na pierwszych plaża zieje pustką, na drugich wygląda jak podczas regularnego sezonu: pełno na niej ludzi i są już otwarte budki z jedzeniem.

Symbolicznie przedstawia uwolnienie się od pandemii i pozostawienie jej za sobą zdjęcie Bernadett Szabo, na którym widać kilwater łódki na wodzie.

W nocie na temat wystawy kuratorzy podkreślają, że życie powoli się odradza, ale ślady i skutki pandemii wciąż są z nami.„Pokazywane prace dają nam możliwość spojrzenia wstecz i refleksji nad tą pamiętną wiosną, która być może zmieniła także nasz stosunek do przyszłości” – napisali.