W piątek przed II turą wyborów prezydenckich były premier i były szef Platformy Obywatelskiej Donald Tusk napisał na Twitterze: "Nie marudzić i nie narzekać. Przekonywać i mobilizować - każdego, wszędzie, do ostatniej chwili. Bolszewika goń!".

Prezydent ocenił w Polsat News, że Tusk - który jest obecnie przewodniczącym Europejskiej Partii Ludowej, do której należy PO - od samego początku walczy o to, żeby Rafał Trzaskowski został prezydentem, "bo to jest jego człowiek".

Przypomniał, że Trzaskowski był ministrem w rządzie Tuska, obecnie jest wiceprzewodniczącym PO i - jak powiedział prezydent - "de facto mu (Tuskowi) podlega w ramach struktur europejskich, do których należy Platforma".

- Donald Tusk jest jego szefem i w oczywisty sposób on chce, żeby jego podwładny zagarnął ten fotel prezydencki w Polsce i żeby realizować taką politykę, jaką kiedyś realizowali. Natomiast Polacy przeciwko tej polityce zdecydowanie zaprotestowali w 2015 r. Ta, którą ja prowadziłem razem ze Zjednoczoną Prawicą, to była polityka zupełnie inna, nastawiona na człowieka, rodzinę i jej wspieranie, a przede wszystkim nastawiona na budowanie polskiego państwa i wzmacnianie polskiej pozycji

 - powiedział Duda.

- Nie kto inny, tylko my załataliśmy tę lukę VAT - Polacy byli okradani z 50 mld VAT-u rocznie, na to pozwalały władze PO. Kiedy my przejęliśmy władzę, błyskawicznie podjęliśmy ruchy, żeby tę wielką kradzież na szkodę Polaków ograniczyć. To się udało i dzięki temu można było realizować tak wiele programów społecznych, które pomagały ludziom i podniosły poziom ich codziennego życia. To była epokowa zmiana. Nigdy jeszcze poziom życia w Polsce nie był tak wysoki, jak w tej chwili, nigdy jeszcze nie było tak małego odsetka osób żyjących w skrajnym ubóstwie - powiedział Duda.

- Ja rozumiem, że ani Donald Tusk, ani Rafał Trzaskowski nie patrzą na to z entuzjazmem, bo oni tego zrobić po prostu nie potrafili albo nie chcieli

- dodał.

W I turze wyborów prezydenckich Andrzej Duda uzyskał 43,5 proc. głosów, Rafał Trzaskowski - 30,46 proc. Obaj zmierzą się w II turze w najbliższą niedzielę, 12 lipca.