Już tylko godziny dzielą nas od rozpoczęcia ciszy wyborczej przed drugą turą wyborów prezydenckich. Mówiąc o nich w Nysie (woj. opolskie) Rafał Trzaskowski oświadczył: "Albo teraz, albo nigdy". Przestrzegał, że "ta władza", prezes PiS Jarosław Kaczyński i inni politycy PiS, zamiast pracować, robią kampanię Dudzie "za publiczne pieniądze". 

Ta przemowa kandydata KO musiała dodać mu skrzydeł - w ostatnich chwilach kampanii przyłapaliśmy bowiem Rafała Trzaskowskiego na łamaniu przepisów drogowych!

Portal Niezalezna.pl dotarł do nagrania, na którym widać, jak jego kampanijne auto, jadące z dużą prędkością, wyprzedza innych uczestników ruchu na... linii ciągłej.

Trzaskowski poczuł się uprzywilejowany? Najwidoczniej. Rzecz działa się na trasie Nysa - Racibórz, na drodze krajowej 41.

ZOBACZCIE NAGRANIE: