Donald Tusk nie byłby sobą, gdyby na kilka godzin przed ciszą wyborczą nie dorzucił swoich pięciu groszy.

Chciał prawdopodobnie zmotywować wyborców do głosowania na Rafała Trzaskowskiego, ale takim wpisem tylko mu zaszkodził.

Nie marudzić i nie narzekać. Przekonywać i mobilizować - każdego, wszędzie, do ostatniej chwili. Bolszewika goń!

- napisał "król Europy".

Internauci byli bezlitośni.