Aktorka wraz ze swoim 4-letnim synem wypłynęła na jezioro wynajętą łodzią w środę po południu. Gdy po 3 godzinach nie było po nich śladu, zawiadomiono służby. Ekipa ratunkowa odnalazła łódź, ale znajdował się na niej tylko chłopiec.

Trwają poszukiwania Rivery z użyciem specjalistycznego drona. Choć nie znaleziono jeszcze ciała 33-letniej gwiazdy, to jest ona uznawana za zmarłą. Służby uważają, że kobieta wpadła do wody i utopiła się. Jej syn został przekazany pod opiekę rodziny.

Aktorka tuż przed zaginięciem zamieściła na Instagramie zdjęcie, na którym widzimy ją właśnie z czteroletnim synem.

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

just the two of us

Post udostępniony przez Naya Rivera (@nayarivera)