Szef rządu podczas wizyty w Ostrowcu Świętokrzyskim spotkał się z tamtejszymi samorządowcami. Podczas wystąpienia podkreślał, że "finanse publiczne mimo kryzys są w bardzo dobrym stanie".

"To właśnie dlatego możemy zaoferować dzisiaj samorządowcom sześć miliardów złotych plus środki konkursowe na realizację wielu projektów infrastrukturalnych, inwestycyjnych"

- mówił Mateusz Morawiecki.

Zaznaczył, że to iż rząd może zaproponować te środki "nie wzięło się z niczego". Jak podkreślał, to skutek uszczelnienia systemu finansowego, który był "dziurawy jak durszlak w czasach poprzednich".

Premier zwrócił się też do samorządowców, by przypomnieli sobie jak wyglądało zarządzanie kryzysem 10 lat wcześniej, za rządów PO. "Czy była wtedy jakaś tarcza samorządowa, czy były jakieś inwestycje lokalne finansowane z budżetu państwa? A może chcecie sobie przypomnieć, ile dostawaliście wtedy środków na drogi samorządowe, gminne, powiatowe?" - pytał.

Morawiecki zaapelował też, by samorządowcy niezależnie od swoich barw politycznych porozmawiali pomiędzy sobą i porównali reakcje na kryzys sprzed 10 lat, "kiedy jedni z głównych działaczy PO mówili: byliśmy odporni na dramatyczne wołania o pomoc (...). My nie jesteśmy odporni tylko pomagamy samorządom, przedsiębiorcom".

Morawiecki zwrócił uwagę, że rozmawiał z przedsiębiorcami, o tym co by było gdyby nie było dla nich pomocy państwa w związku z kryzysem wywołanym koronawirusem. "Powiedzieli mi, że nie byłoby czego zbierać, że bezrobocie sięgałoby już teraz trzech milionów albo może i więcej" - mówił.

Morawiecki zwrócił się do samorządowców i mieszkańców Świętokrzyskiego, by postawili na "współpracę, która skutkuje, już tak krótko po rozpoczęciu pandemii bardzo dobrymi rezultatami gospodarczymi potwierdzonymi prze Komisję Europejską, Bank Światowy".