Sektor ten wydawał się być odporny na kryzys z powodu koronawirusa. Włochy są na pierwszym miejscu pod względem produkcji tzw. lodów rzemieślniczych, wytwarzanych w małych zakładach i punktach sprzedaży.

Związek rolników i producentów żywności Coldiretti podkreślił, że w czerwcu w całych Włoszech było o 10 milionów krajowych i zagranicznych turystów mniej niż przed rokiem. To głównie ten czynnik sprawił, że lodziarnie odwiedziło zdecydowanie mniej klientów niż zwykle.

Branża wiąże nadzieje z oczekiwanym przyjazdem większej liczby turystów z krajów UE w lipcu, jednak pierwsze sygnały nie są zbyt optymistyczne. Dlatego rosną obawy w 39 tysiącach lodziarni w kraju , w których zatrudnionych jest około 75 tysięcy osób. W kryzysie spowodowanym spadkiem zamówień pogrążeni są też dostawcy mleka, cukru, owoców i innych produktów potrzebnych do produkcji lodów.

Nieobecność zagranicznych turystów jest na tyle dotkliwa dla producentów lodów, że ich sytuacji nie poprawia to, że 94 procent Włochów regularnie kupuje je w lodziarniach, które w minionych latach przeżywały prawdziwy rozkwit oferując coraz bardziej oryginalne kompozycje. Są wśród nich lody o smaku bazylii czy prosecco i przygotowywane z oślego mleka.