Sąd Rejonowy w Kaliszu wydał wyrok ws. wójta gminy Żelazków, który odpowiadał za fizyczne i psychiczne znęcanie się nad żoną i synem oraz za znieważenie strażaków.

61-letni Sylwiusz J. nie przyznał się do znęcania i odmówił składania wyjaśnień. Jego rodzina również odmówiła składania zeznań. Sąd uniewinnił go od tego zarzutu.

Podczas postępowania prokuratorskiego oskarżony, który od 2017 r. ma założoną tzw. niebieską kartę, przyznał się do zarzutu znęcania. Jednak przed sądem wójt Żelazkowa oświadczył, że przyznanie się do winy było spowodowane chęcią opuszczenia aresztu.

Oprócz znęcania się nad rodziną Sylwiusz J. został też oskarżony o znieważenie strażaków, których wezwał do zdarzenia, którego nie było. Twierdził, że w ogrodzenie jego domu wjechał samochód. Kiedy strażacy dotarli pod wskazany adres Sylwiusz J. kazał im naprawić rozwalony płot.

"Chcieliśmy go uspokoić i rozwiesiliśmy taśmę ostrzegawczą. I nasze zachowanie rozwścieczyło oskarżonego, zaczął nas wyzywać. Pamiętam debile – najczęściej było używane właśnie to słowo"

– mówił w sądzie jeden ze strażaków.

W kwestii znieważenia strażaków sąd uznał winę oskarżonego i nałożył grzywnę w wysokości 9 600 złotych. Całej kwoty wójt nie zapłaci, ponieważ sąd na poczet kary zaliczył Sylwiuszowi J. ubiegłoroczny areszt, przeliczając każdy dzień aresztu na stawkę dzienną grzywny.

"Sąd wymierzył karę 120 stawek dziennych, z czego stawka wyniosła 80 złotych. Sylwiusz J. przebywał w areszcie 50 dni"

– poinformowała rzecznik prasowa Sądu Okręgowego w Kaliszu Edyta Janiszewska.

To nie koniec procesów sądowych wójta gminy Żelazków. Sylwiusz J. odpowie za naruszenie nietykalności cielesnej policjanta i rażącego lekceważenia porządku prawnego podczas I Kaliskiego Marszu Równości, który odbył się 22 września 2019 r.

Włodarz Żelazkowa używał wulgaryzmów i wymachiwał rękami, co wzbudziło w patrolującym policjancie podejrzenie, że mężczyzna może być pod wpływem alkoholu i stanowić zagrożenie dla pozostałych uczestników zabawy.

"Funkcjonariusz podszedł do mężczyzny i wezwał go do właściwego zachowania, ale ten zlekceważył nakaz i uderzył go dłonią w lewe przedramię"

– poinformował wówczas rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wlkp. Maciej Meler. 61-latek trafił do aresztu. Badanie alkomatem wykazało u niego dwa promile alkoholu w wydychanym powietrzu.

W październiku 2017 r. wójt Żelazkowa został skazany za udzielenie ślubu pod wpływem alkoholu.